Wiadomo, że nie zostanie
Choć wiadomo było, że Tomas Bobcek nie zostanie w pierwszoligowej Lechii Gdańsk, to jednak przez długie tygodnie, poza medialnymi spekulacjami, sprawy nie posuwały się do przodu. Ostatnie dni były już jednak bardziej konkretne.
Jak przekazywał Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl do gry weszło włoskie Frosinone, które zaoferowało ponad 10 mln euro. Paulo Urfer negocjował jednak twardo, mimo że podawana kwota robiła wrażenie. Elementem sporu były między innymi kwestie rozłożenia płatności na raty. W pewnym momencie wydawało się, że sprawa upadła, ale…
Porozumienie osiągnięte?!
Późnym wieczorem z Włoch dotarły do nas informacje, że kluby doszły jednak do porozumienia, a ostatnie szczegóły są właśnie dopracowywane. Wszystko ma być dograne do najbliższego piątku.
Oczywiście, trzeba tu zrobić dwa zaznaczenia. Po pierwsze, takich zbliżeń w tych rozmowach było już kilka. Być może to, o którym mowa jest już jednak faktycznie finalne.
I druga sprawa. Mówimy o ewentualnym porozumieniu między klubami. Potem swój konrakt indywidualny musi jeszcze uzgodnić sam piłkarz.
Bobcek to król strzelców ostatniego sezonu Ekstraklasy, ale mimo indywidualnego triumfu Słowaka Lechia spadła o klasę niżej. To oznaczało pewne odejście snajpera Lechii, które (powoli) staje się faktem. W kolejce do zmiany klubu są jeszcze Camilo Mena i Ivan Żelisko.









