Barcelona zrezygnowała z Diomande. Teraz może go sprowadzić Real
Real Madryt przygotowuje ofertę za utalentowanego skrzydłowego RB Lipsk w wysokości 100 milionów euro. Jednak wcześniej Yan Diomande, bo o nim mowa, znajdował się na szczycie listy życzeń Barcelony.
Jak donosi „SPORT”, w maju dyrektor sportowy Deco spotkał się z agentami piłkarza. Sam zawodnik naciskał na przeprowadzkę na Camp Nou, wierząc, że styl gry Dumy Katalonii pozwoli mu na dalszy rozwój.
Działacze z Katalonii musieli jednak spasować ze względów finansowych. Koszt transferu wraz z wysokim kontraktem zawodnika zakładał wydatek rzędu 100 milionów euro. W tamtym okresie klub analizował również sytuację Marcusa Rashforda, ale ostatecznie Hansi Flick i Deco zdecydowali się wydać 80 milionów euro na Anthony’ego Gordona z Newcastle.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Sfinalizowanie tej transakcji sprawiło, że do gry weszli Liverpool oraz Paris Saint-Germain, które osiągnęło nawet ustne porozumienie z zawodnikiem w sprawie 5-letniej umowy. Paryżanie nie zdołali jednak porozumieć się z władzami Lipska. Teraz na tej sytuacji korzystają Królewscy, który wyrośli na głównego faworyta do sprowadzenia 19-latka.
Diomande w zeszłym sezonie zagrał w 36 meczach, w których strzelił 13 bramek oraz zanotował 10 asyst. Kontrakt nastolatka z niemieckim klubem obowiązuje do 2030 roku.








