Wypowiedź Alvareza wywołała burzę
Atletico Madryt nie jest zadowolone z publicznej wypowiedzi Juliana Alvareza. Napastnik otwarcie przyznał, że chciałby zmienić klub. Władze uznały moment i formę jego słów za niepotrzebne działanie, które zaszkodziło atmosferze wokół drużyny.
– Dla wszystkich najlepszy będzie transfer. Chcę spełnić swoje marzenie. To nie jest odpowiedni moment, aby o tym rozmawiać, ale nie mogę też tego ukrywać. Staram się być uczciwym człowiekiem i rozmawiałem już z działaczami oraz wszystkimi osobami, z którymi powinienem porozmawiać – powiedział Alvarez.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Według El Chiringuito TV klub oczekuje teraz oficjalnych przeprosin od reprezentanta Argentyny. Jednocześnie nowi inwestorzy Atletico nadal nie zamierzają rozpatrywać ofert za napastnika. Nie można również wykluczyć spotkania prezesa klubu z przedstawicielami funduszu Apollo w sprawie przyszłości zawodnika.
Barcelona spokojnie obserwuje rozwój wydarzeń i nadal uważa Alvareza za głównego kandydata do zastąpienia Roberta Lewandowskiego. Katalończycy mają być gotowi złożyć ofertę w wysokości około 130 milionów euro. Atletico zapowiedziało także złożenie skargi do FIFA. Klub twierdzi, że Barcelona prowadziła rozmowy z piłkarzem, mimo że obowiązywał go ważny kontrakt.









