Barcelona wierzy, że dopnie hit. Kluczowe mogą okazać się pieniądze
FC Barcelona nadal pracuje nad sprowadzeniem Juliana Alvareza i nie zamierza zmieniać swojej strategii negocjacyjnej. Jak informuje hiszpański „SPORT”, władze klubu z Camp Nou są przekonane, że sytuacja ekonomiczna Atletico Madryt może z czasem wpłynąć na stanowisko stołecznej ekipy. Ta ma otworzyć drogę do finalizacji transferu.
Według nowych wieści mistrzom La Liga nie chodzi już o składanie kolejnych, wyższych ofert. Tak naprawdę w Barcelonie są przekonani, że odpowiednio skonstruowali swoją obecną ofertę. Tym samym presja związana z finansami Los Colchonerors może sprawić, że Madrytczycy będą musieli ponownie przeanalizować swoją pozycję przy negocjacyjnym stole.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Źródłem takiego optymizmu ma być aktywność Atletico na rynku transferowym. Kosztowne wzmocnienia dokonane na początku okna transferowego zwiększyły wydatki klubu, co według „SPORTU” może oznaczać konieczność przeprowadzenia znaczącej sprzedaży w najbliższych tygodniach.
Julian Alvarez pozostaje jednym z najcenniejszych aktywów drużyny Diego Simeone. Argentyńczyk szybko stał się ważną postacią zespołu. Obecnie władze Atletico mają z zawodnikiem podpisaną umowę ważną do 2030 roku. W związku z tym właśnie długoletnia umowa sprawia, że madrycki klub nie zamierza łatwo rezygnować ze swojego zawodnika.
Barcelona potwierdziła już jednak złożenie oficjalnej oferty, co pokazuje, że zainteresowanie nie ogranicza się wyłącznie do medialnych spekulacji. Na ten moment rozmowy pozostają w impasie, a oba kluby konsekwentnie bronią swoich stanowisk.









