Barcola, Tzolis i Rogers pod obserwacją Arsenalu
Paris Saint-Germain dwa razy z rzędu wygrało Ligę Mistrzów. W obu sezonach jednym z kluczowych zawodników był Bradley Barcola. Francuski skrzydłowy w ciągu dwóch lat może pochwalić się zdobyciem 34 bramek i zanotowaniem 28 asyst. Nie dziwi więc, że w jego stronę zaczęły spoglądać kluby z Premier League. Coraz więcej mówi się o przeprowadzce do Arsenalu.
Arsenal szuka nowego skrzydłowego, który jeszcze bardziej wzmocni siłę zespołu. W poprzednim sezonie zdobyli mistrzostwo Anglii oraz dotarli do finału Ligi Mistrzów. Bradley Barcola to główny cel transferowy, ale ze względu na cenę Kanonierzy mają też inne opcje.
Na liście życzeń znalazł się m.in. Christos Tzolis. Grecki piłkarz gra obecnie w Club Brugge, gdzie spisuje się powyżej oczekiwań. W tym sezonie zanotował aż 29 asyst i strzelił 22 bramki w 52 spotkaniach. Jest wyceniany na 40 milionów euro. Drugim z piłkarzy, którego obserwują jest Morgan Rogers, czyli postać dobrze im znana, ponieważ gra w Premier League w barwach Aston Villi. Za nim również dobry sezon, ale pod względem liczb nieco gorszy niż Tzolisa. Łącznie strzelił 14 goli i zaliczył 12 asyst.
Na ten moment jedynym wzmocnieniem Arsenalu przed sezonem 2026/2027 jest Piero Hincapie. Ekwadorczyk został wykupiony po wypożyczeniu z Bayeru Leverkusen. Stoper kosztował ponad 50 milionów euro.









