Pedri liczy na awans w meczu z Atletico
Pedri nie ukrywa, że czuje głód gry przed kolejnym spotkaniem. – Jestem podekscytowany wtorkiem. Nie mogę się doczekać meczu. Czuję się bardzo dobrze. Chcę dalej grać i odzyskiwać swoją formę – powiedział pomocnik. Hiszpan podkreślił, że zespół wierzy w odrobienie strat z Atletico Madryt. Pierwszy pojedynek w półfinale Pucharu Króla zakończył się wygraną Rojiblancos aż 4:0.
Pomocnik przypomniał, że w poprzednim sezonie drużyna potrafiła odrabiać duże straty w krótkim czasie. – W zeszłym roku odwróciliśmy wiele meczów. Jeśli jest jakiś zespół na świecie który może to zrobić to my. Mamy w sobie wiarę do końca bo jesteśmy młodą drużyną – stwierdził Pedri. Zwrócił się też do kibiców i poprosił o wsparcie na Camp Nou.
Zawodnik był jednak krytyczny wobec pierwszego starcia. – Pierwsza połowa była jedną z najgorszych w tym sezonie. Z piłką i bez piłki nie zrobiliśmy niczego do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Teraz mamy rewanż by to zmienić – przyznał. Odniósł się również do Lamine’a Yamala i chwalił jego dojrzałość mimo młodego wieku.
Hiszpan wyjaśnił także jak analizuje rywali i szuka wolnych przestrzeni. Podkreślił, że stara się przewidywać wydarzenia o sekundę wcześniej i często odbiera piłki dzięki intuicji. Na koniec zapewnił, że wierzy w spokojną końcówkę sezonu bez problemów zdrowotnych. – Kontuzje są częścią futbolu. Najważniejsze że mogę teraz cieszyć się tym co przed nami – powiedział Pedri.
Zobacz również: Nagelsmann szczery ws. ter Stegena. „Tragiczna sytuacja”









