USA i Belgia z awansem po dramatycznych okolicznościach
Reprezentacja Stanów Zjednoczonych w nocy ze środy na czwartek zagrała spotkanie 1/16 finału Mistrzostw Świata z Bośnią i Hercegowiną. Amerykanie pewnie wyszli z grupy z pierwszego miejsca, więc nic dziwnego, że to oni byli faworytem tego starcia. Jednak mecz niekoniecznie układał się tak gładko, jakby chcieli.
Folarin Balogun trafił do siatki w okolicach 30. minuty, ale arbiter odgwizdał spalonego. Natomiast jeszcze przed końcem pierwszej połowy 24-latek dopiął swego i wyprowadził swoją reprezentację na jednobramkowe prowadzenie.
W drugiej odsłonie meczu środkowy napastnik i zdobywca trzech bramek na tegorocznym mundialu obejrzał czerwoną kartkę.
Mimo to Bośniacy nie byli w stanie wykorzystać tej szansy. Co więcej, kadra prowadzona przez Mauricio Pochettino podwyższyła wynik na 2:0 za sprawą pięknej bramki z rzutu wolnego Malika Tillmana.
W ten sposób współgospodarze mistrzostw zapewnili sobie awans do 1/8 finału. Wiadomo już z kim zagrają, ponieważ przed ich spotkaniem odbyło się starcie Senegalu z Belgią.
Mimo że Lwy Terangi pewnie prowadziły 2:0 do 86. minuty, Romelu Lukaku i Youri Tielemans, którzy strzelili gole, doprowadzili do dogrywki. A w jej ostatnich minutach Tielemans trafił z rzutu karnego, zapewniając Czerwonym Diabłom zwycięstwo 3:2. Mecz 1/8 finału pomiędzy USA a Belgią odbędzie się w nocy 7 lipca.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









