Belgia gra dalej, Senegal stracił wszystko w kilka minut
Drugim środowym meczem 1/16 finału piłkarskich Mistrzostw Świata 2026 było starcie pomiędzy reprezentacją Belgii, a zespołem narodowym Senegalu. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego wszystko wskazywało na to, że czeka nas wyrównane starcie dwóch zespołów, spośród których trudno wskazać faworyta.
Zdaje się, że pierwsze minuty to potwierdzały, bowiem mało było przewagi jednej, czy drugiej strony. Z czasem jednak to Senegalczycy zaczęli dochodzić coraz częściej do głosu i przejęli inicjatywę w tym meczu. To potwierdziło się dość szybko w postaci gola, który padł w 25. minucie tej rywalizacji za sprawą Habiba Diarry, który dobił uderzenie odbite od słupka. Gol ten jednak był potwierdzeniem panowania tego zespołu w ostatnich minutach.
Kolejne upłynęły pod znakiem kontynuowania kontroli nad boiskowymi wydarzeniami przez zespół z Afryki. Dopiero w ostatnich pięciu, może dziesięciu minutach równorzędną walkę nawiązali Belgowie, którzy mieli przede wszystkim problem z kreowaniem dogodnych sytuacji. Niemniej na przerwę schodzili oni z wynikiem 0:1.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Po zmianie stron inicjatywę znów przejął zespół Senegalu. Piłkarze teoretycznych gości już w pierwszych sekundach po rozpoczęciu gry mogli podwyższyć prowadzenie, ale to udało się finalnie w 51. minucie sytuacji, gdy piłkę do siatki skierował Ismaila Sarr. Należy jednak docenić przede wszystkim kapitalną asystę, którą popisał się Moussa Niakhate posyłając piłkę na pole karne Belgów.
Kolejne minuty upływały już tak, jak można było się tego spodziewać. Senegalczycy oddali nieco inicjatywę i pozwolili zespołowi z Europy prowadzić grę. Niewiele jednak z tego wynikało. Emocje rozpoczęły się jednak na nowo w 86. minucie meczu, gdy gola kontaktowego zdobył Romelu Lukaku. To oznaczało, że ostatnie dziesięć minut upłynie pod znakiem wielkiej dramaturgii. Tak też było. W 89. minucie meczu Youri Tielemans wykorzystał błąd bramkarza, który minął się z piłką, i skierował piłkę do siatki robiąc to, co wydawało się niemożliwe. Dlatego też czekała nas dogrywka.
Pierwsza jej część przebiegła dość spokojnie, trzeba przyznać, że oba zespoły po tej emocjonującej końcówce postawiły na spokojne rozgrywanie i pilnowanie gry defensywnej. Niemniej to Belgowie wyglądali jak zespół napakowany, który jest bliżej przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Nieco inaczej wyglądała druga odsłona dogrywki, w której to gracze z Senegalu mieli kilka bardzo groźnych okazji do zdobycia bramki. I gdy wydawało się, że wszystko zmierza ku serii rzutów karnych, to niespodziewany atak przeprowadzili Belgowie. To właśnie w jej efekcie w 117. minucie doszło do przewinienia w szesnastce, po którym sędzia podyktował rzut karny. Uderzenie z jedenastu metrów pewnie wykorzystał Youri Tielemans, tym samym ustalił wynik tego meczu na 3:2 dla Belgi, choć jeszcze w 86. minucie meczu przegrywał 0:2.








