Kane superbohaterem Anglii! Kompromitacja z DR Konga była o krok
Reprezentacja Anglii teoretycznie miała mieć łatwe zadanie w 1/16 finału Mistrzostw Świata 2026. Los skrzyżował ich na start fazy pucharowej z DR Konga. Rzeczywistość okazała się zdecydowanie inna, ponieważ Synowie Albionu o mało nie zaliczyli kompromitacji. Gdyby nie dublet Harry’ego Kane’a, mogli odpaść z Mistrzostw Świata. Finalnie wygrali jednak (2:0).
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Już w 7. minucie spotkania na prowadzenie wyszła DR Konga, a stadion w Atlancie był świadkiem ogromnej niespodzianki. Piłkę do bramki skierował Cipenga, który dostał długą piłkę w pole karne od Chancela Mbemby. Anglicy próbowali doprowadzić do remisu, ale cuda w bramce wyprawiał bramkarz afrykańskiego zespołu. Pod koniec pierwszej połowy Harry Kane padł w polu karnym, ale sędzia nawet po analizie VAR nie podyktował rzutu karnego. Decyzja arbitra wywołała sporą kontrowersję.
Po zmianie stron Anglia nadal nie prezentowała się na miarę oczekiwań. Świetne interwencje notował bramkarz DR Konga. Dopiero w 75. minucie skapitulował po raz pierwszy. Miękkie dośrodkowanie Anthony’ego Gordona wykorzystał Harry Kane, doprowadzając do remisu.
Gdy wszystko wskazywało na to, że w meczu Anglia – DR Konga będziemy świadkami dogrywki, do akcji wkroczył ponownie Harry Kane. Napastnik Bayernu Monachium stał się zbawcą Synów Albionu, strzelając bramkę na wagę awansu w 86. minucie. Dzięki temu podopieczni Thomasa Tuchela uniknęli kompromitacji i awansowali do 1/8 finału, gdzie zmierzą się z Meksykiem.
Anglia 2:1 DR Konga (75′, 86′ Kane – 7′ Cipenga)







