Urban postawił na Rózgę. Nie uważa, że to niespodzianka
Reprezentacja Polski gra w czwartek z Albanią o awans do finału baraży. W przypadku zwycięstwa, zmierzy się w finale z wygranym meczu Ukraina – Szwecja. Stawką jest oczywiście występ na tegorocznych mistrzostwach świata.
Biało-Czerwoni są uważani za faworytów czwartkowej rywalizacji z Albanią. W ciągu ostatnich dni w mediach nie brakowało dyskusji na temat potencjalnej jedenastki, którą do boju pośle Jan Urban. Selekcjoner podjął sensacyjną decyzję i postawił na Filip Rózgę, choć większość kibiców spodziewała się obecności od pierwszej minuty Oskara Pietuszewskiego.
Urban chce, aby to Polska dominowała rywala, dlatego wystawił bardzo ofensywny duet w środku pola, czyli Piotra Zielińskiego i Sebastiana Szymańskiego. Przed pierwszym gwizdkiem wytłumaczył się ze swoich wyborów.
– Ja nie widzę u nas niespodzianek. Każdy ma prawo do swojej opinii. Na pewno jesteśmy przygotowani do tego spotkania. (…) Na niektórych pozycjach można było wybrać inaczej. W środkowej strefie boiska mamy do dyspozycji Bartka Slisza czy Kubę Modera. Każdy ma swoich faworytów. My, analizując przeciwnika, dobraliśmy takich zawodników i mamy nadzieję, że to będzie najlepsze rozwiązanie. Wyobrażam sobie, że było wiele pytań na temat tego, czy Oskar Pietuszewski zagra od początku. Ja postawiłem na bardzo młodego chłopaka. Może być taka sytuacja, że Oskar zmieni Filipa Rózgę. To zawodnicy o podobnej charakterystyce, którzy dysponują dużą szybkością i dobrym dryblingiem – wyjaśnił selekcjoner reprezentacji Polski w rozmowie z TVP Sport.








