Urban mógł pojechać na mundial, Borek żałuje decyzji selekcjonera
Mistrzostwa Świata 2026 trwają w najlepsze. Właściwie nikt nie ma już wątpliwości, że ten turniej, pomimo wielu organizacyjnych braków, sportowo jest na odpowiednim poziomie. Szczególnie brakuje jednak reprezentacji Polski, przez co wielu kibiców po prostu mniej interesuje się tymi rozgrywkami i inaczej na nie patrzy. Niemniej nie jest tak, że nie dzieje się tam nic istotnego z naszego punktu widzenia.
Przede wszystkim swoje mecze rozgrywała na mundialu Szwecja, a więc nasz jesienny rywal. Także Bośnia i Hercegowina, a więc kolejny zespół przeciwko któremu zagramy była na mundialu. Mogłoby się wydawać więc, że to doskonała okazja do obserwacji rywala. Jan Urban jednak zamiast na turniej, wybrał się na na urlop. Powiedział o tym Mateusz Borek.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Nie chcę na siłę szukać konfliktu, problemu ani krytykować trenera, ale trochę tego nie rozumiem. Wiesz, każdy chciałby pojechać na mistrzostwa świata. My mamy ten przywilej, że jedziemy tam pracować. Każdy selekcjoner reprezentacji, dzięki temu, że jego federacja należy do FIFA, ma prawo do dobrego biletu, pewnie nawet w klasie biznes. Wystarczy tylko chęć, żeby pojechać i z bliska przyjrzeć się świetnemu futbolowi – powiedział Mateusz Borek na antenie „Kanału Sportowego” na temat Jana Urbana.
– Z tego, co się orientuję, pojechał na wakacje do Hiszpanii. Tam odpoczywa i ogląda mistrzostwa świata, ale ja osobiście trochę tego żałuję – dodał.
Zobacz także: Pogoń doszła do porozumienia z obrońcą. Duże wzmocnienie! [NOWE INFORMACJE]









