Ronaldo zszedł, bo Portugalia traciła kontrolę
Portugalia pokonała Chorwację 2:1 i awansowała dalej, ale jedna decyzja Roberto Martineza wzbudziła szczególne zainteresowanie. W 81. minucie selekcjoner zdjął Cristiano Ronaldo, choć wynik był jeszcze remisowy.
Kapitan Portugalii wcześniej zrobił swoje. Wykorzystał rzut karny, dał drużynie pierwszego gola i przy okazji pobił dwa rekordy mistrzostw świata. Zmiana nie miała więc związku z jego słabą grą.
Martinez po spotkaniu jasno wskazał powód. Portugalia zaczęła potrzebować większego zabezpieczenia w środku pola, bo Chorwaci coraz częściej przedostawali się w okolice pola karnego. W miejsce Ronaldo pojawił się Ruben Neves, czyli zawodnik o bardziej defensywnym profilu.
– Podjęliśmy duże ryzyko, grając dwoma napastnikami, ale później potrzebowaliśmy dodatkowego pomocnika, więc zdjęliśmy Cristiano – powiedział Roberto Martinez.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Ramos dał odpowiedź w doliczonym czasie
Zmiana ustawienia pomogła Portugalii przetrwać trudniejszy fragment, ale o awansie zdecydowała końcówka. W doliczonym czasie gry Goncalo Ramos wykorzystał dośrodkowanie Rafaela Leao i strzelił gola na 2:1.
Martinez po meczu chwalił zawodników, którzy wchodzą z ławki i potrafią odmienić przebieg spotkania.
– Goncalo Ramos to zawodnik, który zawsze coś wnosi, gdy pojawia się na boisku. Podobnie jak Bernardo Silva i Conceicao – stwierdził selekcjoner.
Trener podkreślił też, jak ważna była reakcja zespołu w ostatnich minutach.
– Ważne jest, żeby dobrze zacząć i skończyć jeszcze lepiej – dodał.










