Argentyna to przeciętny zespół? Boniek zaskoczył
Mistrzostwa Świata 2026 wchodzą w ostatnią, decydującą i najbardziej emocjonującą fazę. Przed nami jeszcze trzy mecze w ramach ćwierćfinałów, a następnie przyjdzie czas na półfinały. Te wyłonią już zespoły, które zmierzą się bezpośrednio o medale. Trudno jednak dzisiaj wskazać dokładną czwórkę. Pewni są tylko Francuzi, ale wiele wydarzyć może się chociażby w meczu Norwegia – Anglia.
Trudno też jednoznacznie wskazać na Argentynę, która była o włos od odpadnięcie z reprezentacją Egiptu na etapie 1/18 finału. Dopiero ostatnie kilkanaście minut pozwoliło im odrobić stratę dwóch goli. Właśnie po tym meczu padło wiele gorzkich słów pod adresem obecnych mistrzów świata za styl i grę podczas tego turnieju. Wtóruje im Zbigniew Boniek na łamach „Weszło”. Były prezes PZPN wskazuje, że nie jest to przyszły mistrz świata.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Nie sądzę, by ktokolwiek miał jakiś interes w tym, by Argentyna po raz drugi z rzędu wywalczyła mistrzostwo świata. Bardzo prosty sposób myślenia w mediach społecznościowych może sugerować taką wolę, ale nie wydaje mi się, by to było prawdą. Poza tym uważam, że Argentyna jest generalnie drużyną przeciętną, która ma jedną wielką gwiazdę, potrafiącą w każdym momencie odmienić przebieg meczu. Tak prawdę powiedziawszy, to nie wierzę, by mieli obronić tytuł, ale drużyna, która ma Messiego, może zrobić wszystko – stwierdził Zbigniew Boniek na łamach „Weszło”.
Zobacz także: Portugalia ma nowego selekcjonera. Już pracował z Ronaldo








