Katastrofa Niemiec! Paragwaj wyrzuca faworytów z mundialu
Reprezentacja Niemiec przeszła przez fazę grupową mistrzostw świata 2026 ze zmiennym szczęściem. Odniosła dwa zwycięstwa oraz poniosła porażkę z Ekwadorem. Wiele wskazywało na to, że starcie w 1/16 finału z Paragwajem będzie dla czterokrotnych mistrzów świata jedynie formalnością.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Zespół prowadzony przez Juliana Nagelsmanna miał ogromne problemy z dobrze zorganizowaną drużyną z Ameryki Południowej. Do przerwy to Paragwaj prowadził po trafieniu Julio Enciso. Niemcy schodzili do szatni w szoku, mając świadomość, że mecz wymyka się spod kontroli.
Po zmianie stron odpowiedź przyszła ze strony Kaia Havertza, który doprowadził do wyrównania. Dogrywka również nie wyłoniła zwycięzcy, przez co o awansie musiała zdecydować seria rzutów karnych. W serii jedenastek skuteczniejsi okazali się piłkarze Paragwaju, którzy zachowali więcej spokoju.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Po meczu fala krytyki spadła na selekcjonera Niemiec. Julian Nagelsmann, który prowadzi kadrę od trzech lat i ma kontrakt ważny do czerwca 2028 roku, znalazł się w centrum medialnej burzy.
Sytuację krótko, ale bardzo mocno skomentował Mateusz Borek. „Nagelsmanna nie należy zwalniać. Jego trzeba…” – rozpoczął komentator. „Dramat. Wstyd. Hańba. Jedźcie do domu” – dodał.
Paragwajczycy w 1/8 finału mistrzostw świata zmierzą się ze zwycięzcą pary Francja – Szwecja. W trakcie mundialu drużyna z Ameryki Południowej przegrała z USA (1:4), pokonała Turcję (1:0) oraz bezbramkowo zremisowali z Australią.









