Holandia – Maroko: bez goli do przerwy
Na ten mecz czekali wszyscy. Hitowe zmagania na Estadio BBVA nie miały faworyta. Holandia przystępowała do tego spotkania po remisie z Japonią (2:2), a także zwycięstwach ze Szwecją (5:1) i Tunezją (3:1). Natomiast Maroko zremisowało z Brazylią (1:1), a także wygrało ze Szkocją (1:0) i Haiti (4:2).
Pierwsza połowa rywalizacji w Monterrey przebiegła pod znakiem walki fizycznej między zawodnikami obu zespołów. Wprawdzie sędzia Wilton Sampaio nie pokazał ani jednej kartki, ale odgwizdał 11 przewinień. W 39. minucie Jan Paul van Hecke doznał rozcięcia skóry głowy po przypadkowym starciu z Noussairem Mazraouim.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
W 21. minucie Bart Verbruggen popisał się kapitalną paradą po strzela głową Neila El Aynaouiego z najbliższej odległości, a chwilę później w efektownym stylu zatrzymał próbę Achrafa Hakimiego. Nieco ponad 20 minut później Yassine Bounou znakomicie zareagował i wybił piłkę nad bramką po uderzeniu Micky’ego van de Vena.
Holandia – Maroko: dwie bramki w regulaminowym czasie
Tuż po zmianie stron arbiter pokazał pierwszą kartkę. W 47. minucie Issa Diop przekroczył przepisy w w pojedynku z Brianem Brobbeyem i nie uniknął napomnienia. Pięć minut później Hakimi wpadł w pole karne i przymierzył z ostrego kąta, w futbolówka odbiła się od poprzeczki. Natomiast w 61. minucie Verbruggen uratował Oranje przed stratą gola po wrzutce kapitana Marokańczyków i niefortunnej interwencji Dumfriesa.
W 72. minucie padła pierwsza bramka zmagań na Estadio BBVA w Monterrey. Wout Weghorst zgrał głową w kierunku Crysencio Summerville’a, który w ostatniej chwili odegrał do Cody’ego Gakpo. Napastnik Liverpoolu uprzedził duet Yassine Bounou – Noussair Mazraoui i posłał piłkę do siatki.
Maroko odpowiedziało już w doliczonym czasie gry. Chemsdine Talbi dorzucił w szesnastkę, a Issa Diop wygrał pojedynek powietrzny z Virgilem van Dijkiem i zaskoczył Barta Verbruggena. W ten sposób Lwy Atlasu doprowadziły do dogrywki.
Holandia – Maroko: decydowały karne
W 96. minucie Verbruggen popisał się kolejną niesamowitą paradą i zatrzymał Soufiane’a Rahimiego, który znalazł się w stuprocentowej sytuacji. Po tej akcji tempo wyraźnie zwolniło, a obie ekipy postanowiły rozstrzygnąć mecz w konkursie rzutów karnych.
Seria jedenastek w tym meczu przejdzie do historii mundialu. Swoich prób nie wykorzystali Neil El Aynaoui, Justin Kluivert, Quinten Timber, Achraf Hakimi i Crysencio Summerville. Decydujący rzut karny wykonał Ismael Saibari i wprowadził Maroko do 1/8 finału MŚ. W tej fazie rywalem Lwów Atlasu będzie Kanada.
Holandia – Maroko 1:1 (0:0), 2:3 po karnych
Gakpo 72′ – Diop 90+1′









