Hajto wskazał, kto nie powinien bronić
Reprezentacja Polski już za kilka dni, dokładnie 26 marca, rozegra swój pierwszy – i obu niejedyny – mecz w barażach o udział w mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Biało-Czerwoni na PGE Narodowym zmierzą się z reprezentacją Albanii. W tym starciu wydajemy się być nieznacznymi, ale jednak, faworytami. Dużo bardziej wyrównanie zapowiada się jednak ewentualny finał. Zwycięzca pary Szwecja – Ukraina będzie z pewnością rywalem z wyższej półki.
Niemniej na kilka dni przed zgrupowaniem reprezentacji, w kadrze jest kilka znaków zapytania. Przede wszystkim chodzi o obsadę pozycji bramkarza. Z powodu kontuzji na liście powołanych nie ma bowiem Łukasza Skorupskiego. Są za to Kamil Grabara, Bartłomiej Drągowski, Mateusz Kochalski oraz Bartosz Mrozek. Najpewniej to ten pierwszy rozpocznie mecz z Albanią w pierwszym składzie, lecz Tomasz Hajto ma zdecydowanie inne zdanie. Ekspert „Polsatu Sport” zapewnił (jeszcze przed powołaniami), że widziałby na bramce Matusza Lisa.
– Nie możesz na kluczowy mecz wziąć gościa, który w obecnym sezonie puścił 56 bramek w Bundeslidze. Jak w meczu obronisz z 20 strzałów 17, ale popełnisz dwa błędy, to dla mnie jest to słaby występ bramkarza. Mamy dobrego bramkarza w Turcji, robi furorę, chcą go topowe kluby w Europie – powiedział Tomasz Hajto w „Polsat Futbol Cast”.
Zobacz także: Miał być powołany do reprezentacji Polski. Teraz jego wartość urosła o 400 procent









