Cubarsi odpowiedzialny za porażkę. Wierzy w Barcelonę
Barcelona była faworytem środowej rywalizacji z Atletico Madryt, ale ta zakończyła się wyjazdowym zwycięstwem ekipy Diego Simeone 2-0. To stawia ją w komfortowej sytuacji przed rewanżem, który rozegra już przed własną publicznością.
Kluczowe wydarzenie miało miejsce w 44. minucie, kiedy to Pau Cubarsi otrzymał czerwoną kartkę. Faulował wychodzącego na dogodną pozycję Giuliano Simeone, będąc ostatnim defensorem na murawie. Oczywiście kontrowersji w tej sytuacji nie brakowało, bowiem okolicznością łagodzącą miał być fakt, że zawodnik Atletico nie opanował w pełni piłki. Sędzia po analizie VAR zmienił decyzję, gdyż najpierw pokazał nastolatkowi żółtą kartkę, ale po korekcie wyrzucił go z boiska.
Na domiar złego, bezpośrednio z rzutu wolnego podyktowanego za to przewinienie do siatki trafił Julian Alvarez. Po zmianie stron wynik podwyższył Alexander Sorloth. Cubarsi uważa, że jest winnym niepowodzenia Barcelony, ale oczywiście wierzy w odrobienie strat w rewanżu i awans do półfinału Ligi Mistrzów.
„Jedna akcja warunkuje mecz i dwumecz. Taki jest futbol, biorę odpowiedzialność za ten wynik. Ta rywalizacja jeszcze się nie skończyła. Wciąż jest drugi mecz, a my pozostaje zjednoczeni bardziej niż kiedykolwiek. Jesteśmy rodziną i zawsze to udowadnialiśmy.” – napisał stoper Barcelony w mediach społecznościowych.









