Barcelona miała problem w środku pola. Flick odkrył nową opcję

Barcelona w meczu z Kopenhagą musiała radzić sobie bez Frenkiego de Jonga i Pedriego, a środek pola był wielką niewiadomą. Wejście Marca Bernala po przerwie zmieniło obraz gry i pokazało, że Flick ma w kadrze rozwiązanie na kluczową pozycję, przekonuje Sport.

Hansi Flick
Obserwuj nas w
PA Images / Alamy Na zdjęciu: Hansi Flick

Bernal znakomicie zaprezentował się w meczu z Kopenhagą

Marc Bernal nie rozpoczął spotkania w wyjściowym składzie, ale jego pojawienie się po przerwie wyraźnie uporządkowało grę Barcelony. Hansi Flick zdecydował się wcześniej na eksperyment z dwoma ofensywnymi pomocnikami oraz Erikiem Garcia cofniętym do środka pola. Ten wariant funkcjonował przeciętnie i brakowało w nim kontroli tempa.

Po zmianie Bernal wniósł spokój. Nie jest klasycznym defensywnym pomocnikiem przyklejonym do jednej strefy boiska. Wypełnia obowiązki w destrukcji, ale naturalnie szuka gry do przodu i nie boi się podłączać do ataku. Jego ruchliwość i szybkość operowania piłką przełożyły się na lepszą płynność zespołu.

POLECAMY TAKŻE

Wobec nieobecności Pedriego i Frenkiego jego rola okazała się kluczowa. Barcelona zaczęła szybciej krążyć piłką i lepiej kontrolować środek boiska. Bernal pokazał, że jest typowym środkowym pomocnikiem, a nie rozwiązaniem tymczasowym.

Często bywa porównywany do Busquetsa, lecz różnice są wyraźne. Obaj byli szkoleni jako pomocnicy bardziej ofensywni i dopiero później trafili na pozycję „pivota”. Bernal gra jednak odważniej i częściej szuka wejść pod pole karne. Jego wzrost, technika i wyczucie przestrzeni czynią go projektem na lata.

Ostrożność Flicka w dawkowaniu minut wynikała z przerwy w grze, jaką miał za sobą zawodnik . Teraz widać, że wrócił do pełni formy. Przy dłuższej absencji Pedriego i niepodważalnej roli Frenkiego występ przeciwko Duńczykom może być momentem przełomowym.

Zobacz również: Arbeloa powiedział wprost, kto jest odpowiedzialny za porażkę Realu