Raków przed wielką szansą, Tomczyk wierzy w swój zespół

Raków Częstochowa przygotowuje się do meczu z Fiorentiną w 1/8 finału Ligi Konferencji. Trener Łukasz Tomczyk podkreślił przed spotkaniem, że jego drużyna zamierza pokazać pełnię swoich możliwości.

Lukasz Tomczyk
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Lukasz Tomczyk

Tomczyk podkreśla szacunek dla Fiorentiny

Łukasz Tomczyk zaznaczył, że dla jego zespołu jest to bardzo ważny moment w europejskich rozgrywkach. Szkoleniowiec podkreślił, że Raków chce podejść do spotkania bez kompleksów. – Wiemy co chcemy pokazać na boisku jutro. To rywal najwyższej klasy. Zrobiliśmy wszystko żeby dojść do tego miejsca. To ważny moment, w którym możemy pokazać nasze możliwości. Fiorentina chce pokazać swój potencjał, ale my również mamy swoje atuty – powiedział trener Rakowa.

Szkoleniowiec zwrócił także uwagę na stałe fragmenty gry które mogą odegrać dużą rolę w tym dwumeczu. – Stałe fragmenty są bardzo ważną bronią zwłaszcza w Lidze Konferencji. Musimy być bardzo uważni w takich sytuacjach. W ostatnich meczach zachowaliśmy cztery czyste konta i nasi obrońcy wykonują dobrą pracę – podkreślił.

POLECAMY TAKŻE

Tomczyk docenił również jakość włoskiej drużyny i jej sposób gry. Zaznaczył, że Fiorentina potrafi być groźna zarówno w ataku jak i w defensywie. – Fiorentina zasługuje na pełen szacunek. Potrafią atakować i bronić, a także są groźni w pojedynkach jeden na jednego. Mają wielu zawodników którzy mogą sprawić nam problemy – powiedział szkoleniowiec.

Trener Rakowa odniósł się także do taktyki oraz stylu gry swojej drużyny. Podkreślił, że kluczowe będzie wykorzystanie stworzonych okazji. – Musimy wykorzystać nasze szanse i skupić się na sobie. Włoska piłka jest jedną z najlepszych na świecie szczególnie, jeśli chodzi o grę w defensywie. Raków grał już przeciwko Atalancie w czasach Gasperiniego i trudno było znaleźć przestrzeń. Gasperini był dla nas inspiracją, bo my również gramy w systemie z trzema obrońcami – zaznaczył Tomczyk.

Zobacz również: Juventus przyspiesza transfer gwiazdy Premier League. Oto pierwsza oferta