Yamal podwaja skuteczność w La Liga
Lamine Yamal zdobył bramkę na Estadio Martinez Valero i miał decydujący udział przy trafieniu Marcusa Rashforda. Jego gol był szczególny, bo pozwolił wyrównać dorobek Diego Maradony w barwach Barcelony. Wszystko to przy wieku zaledwie osiemnastu lat.
Jeszcze ważniejsze są jednak liczby z bieżących rozgrywek. Yamal ma już dziewięć goli w La Liga. To dokładnie tyle, ile zdobył w całym poprzednim sezonie. Różnica polega na tym, że wtedy potrzebował 35 meczów, a teraz wystarczyło mu 18 spotkań.
W minionych rozgrywkach jego średnia wynosiła około jednej bramki na cztery mecze. W obecnym sezonie to już pół gola na spotkanie. Skok jest wyraźny i nieprzypadkowy. Mimo problemów zdrowotnych i opuszczonych meczów Yamal stał się znacznie bardziej konkretny pod bramką rywala.
Forma młodego skrzydłowego rośnie także w kontekście regularności. Trafienie z Elche było jego trzecim kolejnym meczem ligowym z golem. To sygnał, że nie są to pojedyncze zrywy, lecz stabilny poziom.
Po spotkaniu głos zabrał Hansi Flick, który zwrócił uwagę na rozwój całościowy. – Jestem bardzo zadowolony z Lamine’a. Pracuje nie tylko w ataku, ale także w defensywie. To dla mnie bardzo ważne i chcemy, żeby utrzymał ten poziom – powiedział trener Barcelony.
Barcelona potrzebuje Yamala w takiej wersji, jeśli ma realnie walczyć na wszystkich frontach. A sam gwiazdor przesuwa kolejne granice. Wszedł już na poziom, z którego nie ma odwrotu.
Zobacz również: Juventus wreszcie dogadał transfer napastnika. Jest słynne „here we go”









