Trafienie Karola Świderskiego
Reprezentacja Polski wciąż pozostaje w grze o awans na mistrzostwa Świata 2026. Na Biało-Czerwonych w wielkim turnieju czekają już rywale – Holandia, Tunezja i Japonia. We wtorkowy wieczór Polacy rozgrywają wyjazdowe spotkanie ze Szwecja w Solnie, nieopodal Sztokholmu.
Zespół Jana Urbana przystępował do tego meczu po cennym zwycięstwie nad Albanią (2:1) w półfinale baraży. Na PGE Narodowym w Warszawie na listę strzelców wpisali się Robert Lewandowski oraz Piotr Zieliński. Z kolei Szwedzi w meczu półfinałowym pokonali Ukrainę (3:1).
Do przerwy to Szwedzi prowadzili z Polakami 2:1. Dla gospodarzy trafili Anthony Elanga i Gustaf Lagerbielke. Natomiast ważnego gola dla Polaków strzelił Nicola Zalewski. W 55. minucie po znakomitym rozegraniu Biało-Czerwoni doprowadzili do wyrównania. Zalewski zagrał wzdłuż bramki, a Karol Świderski z bliska się nie pomylił.
Napastnik Panathinaikosu wyszedł w podstawowym składzie, choć w meczu z Albanią rozpoczął na ławce. Dla 29-latka była to 15. bramka w 50 występie w narodowej kadrze.









