- Reprezentacja Polski miała cel w postaci awansu na mundial w Ameryce Północnej na wyciągniecie ręki. Momentami potrafiła narzucić swoje warunki gry. Szczególnie dzięki błyskom Nikoli Zalewskiego i skuteczności Karola Świderskiego. Niemniej jeden błąd w samej końcówce przekreślił cały wysiłek drużyny.
- Mecz miał różne oblicza: od bezradności, przez odważną i momentami efektowną grę, aż po dramatyczny finał, który po raz kolejny pokazał największe problemy Biało-czerwonych
- Goal.pl wystawił oceny polskim piłkarzom za spotkanie przeciwko drużynie Grahama Pottera
Szwecja – Polska, noty za mecz
Kamil GRABARA (2,5) – Bramkarz Wolfsburga w pierwszej odsłonie był praktycznie bezrobotny. Skandynawowie oddali dwa celne strzały i na nieszczęście dla Grabary piłka po tych próbach wylądowała w siatce. Najpierw świetnym uderzeniem pod poprzeczkę popisał się Anthony Elanga. Z kolei tuż przed przerwą bramkę zdobył Gustaf Lagierbielke. Po każdym ze strzałów polski bramkarz był bezradny. Po zmianie stron w końcówce Grabara był zmuszany do wysiłku i stawał na wysokości zadania, ale przy strzale Viktora Gyokeresa skapitulował i finalnie reprezentacja Polski przegrała po raz kolejny w roli gościa w Szwecji.
Jan BEDNAREK (3) – Defensor FC Porto miał coś do udowodnienia we wtorkowy wieczór. Chociaż ogólnie w starciu przeciwko Albanii nie zaliczył złego spotkania, to jednak błąd przy stracie pierwszego gola może się jeszcze przez długi czas ciągnąć za zawodnikiem. W każdym razie w starciu ze Szwedami w pierwszej odsłonie Bednarek był mocnym punktem drużyny. Niewykluczone, że wpływ na taki stan rzeczy miały wcześniejsze porady Roberta Lewandowskiego, które miały miejsce jeszcze w trakcie rozgrzewki. Po zmianie stron serca fanów Biało-czerwonych mocniej zabiły w 52. minucie. Na szczęście dla 29-latka obyło się bez konsekwencji.
Jakub KIWIOR (3) – Według niektórych opinii były piłkarz Arsenalu jest jak polski Fabio Cannavaro. W każdym razie na tle apatycznych w ofensywie graczy rywali postawa Kiwiora pozostawiała wiele do życzenia. Przy bramce na 1:0 dla Szwedów wydaje się, że mógł zachować się lepiej i sprawniej asekurować Anthony’ego Elangę. Tymczasem tuż po zmianie stron polski defensor świetnie spisał się w 49. minucie, zatrzymując jedną z kontr rywali.
Przemysław WIŚNIEWSKI (3) – Odkrycie Jana Urbana w polskiej defensywie w Solnie znów miało decydować o solidności gry obronnej Biało-czerwonych. Polska skała było praktycznie nie do przejścia dla graczy Żółto-niebieskich przez większą część spotkania. Robotę robiły świetne warunki fizyczne Wiśniewskiego i sprawność w poczynaniach obronnych, z którymi nie potrafili poradzić sobie Szwedzi. W kluczowym momencie tuż przed końcem spotkania jednak piłkarz Widzewa Łódź nie upilnował Viktora Gyokeresa, który strzelił gola na 3:2 i dał awans Żółto-niebieskim na mundial w Ameryce Północnej.
Zalewski błyszczał, a Szymański solidnie pracował
Matty CASH (3) – W meczu z Albanią piłkarz Aston Villi popełnił kilka błędów, które na poziomie międzynarodowym są niedopuszczalne. W starciu przeciwko reprezentacji Szwecji ewidentnie Cash był na wyższym poziomie. Grał dobrze i miał ogromny wkład przy akcji, po której bramkę na 2:2 zdobył Karol Świderski. To właśnie piłka po dośrodkowaniu gracza The Villans wprawiła w kłopoty rywali. Sił wystarczyło zawodnikowi jednak do 70 minuty. Mimo wszystko trener Jan Urban nie chciał zmienić zawodnika, chociaż widoczne było, że wyraźnie był bez energii.
Nicola ZALEWSKI (4) – Żywa perełka w szeregach Biało-Czerwonych. Zawodnik wrócił do wyjściowego składu reprezentacji Polski i był pierwszoplanową postacią na Strawberry Arena. Zalewski w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji sam strzelił gola, który był jego czwartym w drużynie narodowej. Z kolei w drugiej odsłonie popisał się asystą przy bramce Karola Świderskiego.
Jan Urban ma pozostać selekcjonerem reprezentacji Polski?
- Tak
- Nie
0 Votes
Sebastian SZYMAŃSKI (4,5) – Ofensywny pomocnik Stade Rennes zaprezentował na arenie w Szwecji oblicze, które dla wielu kibiców było niespodzianką. Szymański w starciu z Albanią imponował asystami. Z kolei w meczu ze Szwedami błyszczał pod względem odbiorów i przechwytów. Nie miał sobie równych na tej płaszczyźnie. W ostatnim kwadransie podstawowego czasu gry popisał się świetnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego, ale rywalom dopisało szczęście i wynik nie uległ zmianie.
Kamiński napędzał akcje
Piotr ZIELIŃSKI (3,5) – Pomocnik Interu Mediolan nie był tym samym zawodnikiem, który pokazywał się ze świetnej strony na PGE Narodowym w półfinale baraży o awans na mundial. Nie znaczy to jednak, że Zieliński rozegrał słabe spotkanie. Regulował tempo gry, wyróżniał się dokładnymi podaniami. Nie były to efektowne poczynania boiskowe, ale bardzo efektywne i rozsądne – dobrze zarządzał swoimi siłami.
Jakub KAMIŃSKI (3,5) – Jeden z bardziej aktywnych zawodników w szeregach Biało-czerwonych. W każdym razie szwedzcy zawodnicy mocno poturbowali Kamińskiego, który napsuł sporo krwi rywalom Tak naprawdę piłkarz FC Koeln sam mógł strzelić co najmniej dwa gole, ale raziła u niego nieskuteczność.
Lewandowski walczył, ale to Gyokeres zadał decydujący cios
Karol ŚWIDERSKI (4) – Doświadczony napastnik jest rozliczany w kadrze ze zdobytych bramek i tę zdobył w drugiej połowie, wykorzystując podanie od Nikoli Zalewskiego. Ogólnie już w pierwszej połowie Świderski był blisko zdobycia bramki w 26. minucie, ale golkiper rywali w tylko sobie znany sposób popisał się udaną interwencję. Kilka chwil później napastnik Panathinaikosu wyróżnił się stratą w okolicach środkowej strefy, ale bez negatywnych skutków dla Biało-czerwonych.
Robert LEWANDOWSKI (2,5) – Kapitan reprezentacji Polski wyróżniał się dużą ochotą do gry i walecznością. Lewandowski oddał dwa strzały, ale żaden z nich nie znalazł drogi do bramki. Na dodatek wykorzystywał maksymalnie swoje doświadczenie, co okazywało się między innymi szukaniem faulu czy przyciąganiem do siebie defensorów, aby inni jego koledzy z zespołu mieli więcej swobody .

Pietuszewski z cennymi minutami na przyszłość
Oskar PIETUSZEWSKI (3) – Młody zawodnik wszedł w drugiej odsłonie w miejsce Karola Świderskiego, mając jeszcze bardziej ożywić polski zespół w ofensywie. Pietuszewski grał odważnie i z polotem, ale finalnie po ostatnim gwizdku sędziego zawodnik nie miał powodów do radości.
Kamil GROSICKI – Grał zbyt krótko, aby ocenić.
Krzysztof PIĄTEK – Grał zbyt krótko, aby ocenić.
Czytaj więcej: Reprezentacja Polski przetrwała próbę charakteru w trakcie nocy prawdy. Teraz czas na finał [OCENY]








