Pech reprezentanta Polski
W kontekście baraży i tego, że Łukasz Skorupski jest numerem jeden w polskiej bramce stan jego zdrowia oczywiście niepokoi również Jana Urbana. I choć nie ma jeszcze wyników badań golkipera Bolonii, które odpowiedzą jak poważna jest to kontuzja, to jednego praktycznie można być pewnym.
– Baraże? Nie ma niestety szans. Takie kontuzje to z reguły minimum kilka tygodni przerwy – mówi Daniel Kaniewski, menedżer projektów sportowych, który na przestrzeni ostatnich lat pomagał wielu polskim piłkarzom, a i ze “Skorupem” współpracuje od bardzo dawna.
We wtorek rano wszystko się wyjaśni
Kaniewski jest w stałym kontakcie ze Skorupskim, ma więc najświeższe informacje z Włoch. – Niby dzisiaj jest troszkę lepiej, ale Łukasz wciąż jednak kuleje. Nie miał jeszcze badań, bo fachowcy stwierdzili, że w takim przypadku najlepiej je wykonać 48 godzin po odniesieniu urazu. Łukasz przejdzie badania we wtorek rano i wtedy będziemy dokładnie wiedzieć co się stało i jak długa przerwa go czeka. Mimo wszystko staramy się być dobrej myśli – mówi nam Kaniewski.








