Słowacja tylko zremisowała z Bułgarią

Stanislav Lobotka
Stanislav Lobotka Pressfocus

W pierwszym meczu kontrolnym przed Mistrzostwami Europy, Słowacja zremisowała z Bułgarią 1:1 (1:1). Grupowi rywale Polaków zaprezentowali się z przeciętnej strony, a przy okazji popełniali wiele prostych błędów w defensywie.

Dwa gole do przerwy

W początkowej fazie rywalizacji z lepszej strony zaprezentowała się Bułgaria. Goście objęli prowadzenie już po dziewięciu minutach. Atanas Iliev wykazał się opanowaniem w polu karnym podczas niemałego zamieszania i z bliskiej odległości umieścił piłkę w samym środku bramki.

Wówczas Słowacja ruszyła do ataku, aby jak najszybciej doprowadzić do remisu. Jednak większości akcji brakowało odpowiedniej dynamiki, a także ostatniego podania, które otworzyłoby futbolówce drogę do bramki. Szczęśliwe do wyrównania rezultatu doprowadził Laszlo Benes, strzelając z kilku metrów w prawy dolny róg tuż przed upływem drugiego kwadransa.

Rozcarowująca postawa w drugiej połowie

Natomiast po przerwie byliśmy świadkami festiwalu zmarnowanych sytuacji. Dość długo oglądaliśmy też statyczny futbol, który momentami mógł męczyć oczy.

Zdecydowanie ciekawiej zrobiło się w końcówce. Bułgarzy byli blisko objęcia prowadzenia, gdy Dominik Yankov oddał mocny strzał pod porzeczkę. Na posterunku stał jednak Marek Rodak, który sparował piłkę na słupek.

Z kolei Słowacy mogli zakończyć ten mecz zwycięstwem, ale Erik Jirka włożył zbyt mało siły, aby z bliskiej odległości pokonać dobrze ustawionego bramkarza i mecz zakończył się remisem.

Komentarze