Złe informacje dla Polski ws. walki o rozstawienie w barażach

Roberto Martinez
Pressfocus Na zdjęciu: Roberto Martinez

Reprezentacja Polski musi liczyć na porażkę Walii z Belgią, aby zachować rozstawienie w barażach. Roberto Martinez zamierza jednak zagrać dać szansę występu rezerwowym.

  • Mecz Walia – Belgia będzie miał kluczowe znaczenie w kontekście rozstawienia Polski w barażach do mundialu
  • Biało-czerwoni powinni liczyć na porażkę Walii, która zagra bez Garetha Bale’a
  • W rezerwowym składzie wystąpi zaś Belgia

Walia i Belgia bez najważniejszych graczy

Polska w poniedziałkowy wieczór mierzyła się z Węgrami na Stadionie Narodowym w ostatnim meczu eliminacji do mistrzostw świata w 2022 roku. Biało-czerwoni niespodziewanie przegrali 1:2. Porażka to oznacza znacznie komplikuje rozstawienie w marcowych barażach. Na tę chwilę Polacy zachowują ten przywilej, ale mogą go stracić we wtorkowy wieczór. Aby tego uniknąć, Turcy nie mogą wygrać z Czarnogórą. Z kolei Walia musi ulec Belgii.

Zespół z Wysp Brytyjskich w najbliższej potyczce będzie poważnie osłabiony. The Independent oraz Marca przekonują, że we wtorek nie zagra Gareth Bale. Walijczyk ma problem z mięśniem brzuchatym łydki. Pozostanie jednak na zgrupowaniu, a następnie będzie się leczyć w Realu Madryt.

Walijczycy będą osłabieni, co zwiększa szanse na zwycięstwo Belgów, którym powinni kibicować biało-czerwoni. Czerwone Diabły nie wystąpią jednak w najsilniejszym składzie personalnym, co zapowiedział Roberto Martinez.

Musimy skupić się na wygranej, ale także spojrzeć w przyszłość i przygotować następne pokolenie do mistrzostw świata. Chcemy zachować podstawy, ale jednocześnie wnieść kilka świeżych twarzy. To okazja, aby wypróbować kilka schematów na boisku. Nie można zapomnieć, że nie spotkamy się razem do marca 2022 roku – rzekł Roberto Martinez. Na boisku nie zobaczymy zatem: Edena Hazarda, Driesa Mertensa, czy Kevina de Bruyne.

Czytaj także: Wyjścia są dwa. Paulo Sousa albo zwariował, albo sabotował

Komentarze