Zbigniew Jakubas: To już robi się naprawdę kuriozalne
Motor Lublin w niedzielę mierzył się w lidze z Rakowem Częstochowa. Spotkanie przyniosło wiele emocji, a także kontrowersji, a sama rywalizacja zakończyła się remisem 1:1. W mediach burzę wywołała sytuacja z doliczonego czasu gry, kiedy Bartosz Frankowski podyktował Medalikom rzut karny. Wielu fanów nie widziała faulu Jakuba Łabojki na Jonatanie Brunesie.
Wiele słów krytyki pod adresem arbitra Bartosza Frankowskiego wylał Zbigniew Jakubas. Właściciel Motoru Lublin na łamach „TVP Sport” skierował negatywne słowa w kierunku sędziego. 73-latek wspomniał sytuację, do której doszło w przeszłości z udziałem Frankowskiego w Lublinie, kiedy arbiter przesadził z alkoholem.
– Oglądaliśmy wczoraj w kilka osób powtórki tej sytuacji z karnym. Przypomnę, że ten sam sędzia, który kiedyś w Lublinie po pijaku biegał ze znakiem drogowym, sędziuje nam ten mecz. To już robi się naprawdę kuriozalne. W 90. minucie dyktuje się przeciwko nam rzut karny, kiedy wielki Raków Częstochowa nie jest w stanie wygrać z Motorem – powiedział Zbigniew Jakubas.
Motor Lublin już w najbliższy piątek rozegra kolejne spotkanie ligowe. Tego dnia podopieczni Mateusza Stolarskiego zmierzą się na wyjeździe z GKS-em Katowice.









