Wisła Płock zatrzymała rozpędzoną Lechię. Znów jest w czołówce

Wisła Płock pokonała 1-0 Lechię Gdańsk i wskoczyła na czwarte miejsce tabeli Ekstraklasy. Gola na wagę cennego zwycięstwa zdobył Kyriakos Savvidis.

Wisła Płock - Lechia Gdańsk
Obserwuj nas w
fot. Pressfocus Na zdjęciu: Wisła Płock - Lechia Gdańsk

Wisła skutecznie obroniła prowadzenie

Piątkowe zmagania Ekstraklasy rozpoczęły się od meczu Wisły Płock z Lechią Gdańsk. Na papierze faworytem byli przyjezdni, którzy wiosną punktują świetnie, a ostatnio rozprawili się z Pogonią Szczecin oraz Koroną Kielce. Nafciarze z kolei nie imponują tak, jak w trakcie rundy jesiennej, natomiast wciąż mogą zakończyć sezon w czołówce.

Od pierwszych minut częściej przy piłce utrzymywali się gdańszczanie, natomiast Wisła broniła szczelnie i cierpliwie wyczekiwała okazji do kontrataku. W 30. minucie defensorów Lechii zaskoczył Kyriakos Savvidis, który wparował z piłką w pole karne, oszukał wszystkich rywali i ze spokojem pokonał bezradnego Alexa Paulsena. Od tego momentu goście zmuszeni byli do odrabiania strat.

Obrona korzystnego wyniku to element, w którym płocczanie radzą sobie najlepiej. Lechia zarówno pod koniec pierwszej połowy, jak i po zmianie stron oczywiście naciskała i operowała piłką w okolicach pola karnego gospodarzy, ale brakowało jej konkretów. Defensorzy Wisły spychali ją do bocznych sektorów boiskach, a dośrodkowania w głównej mierze były nieudane.

W doliczonym czasie gry dogodną okazję zmarnował Tomasz Neugebauer. Wisła utrzymała jednobramkowe prowadzenie i pokonała Lechię. Ten wynik sprawia, że wskoczyła na czwartą pozycję w tabeli Ekstraklasy.