PZPN: Sędzia Raczkowski podjął dobrą decyzję
Raków Częstochowa pokonał wczoraj przed własną publicznością zespół Bruk-Bet Termaliki Nieciecza 1:0. Zwycięskiego, jak się okazało, gola zdobył dla Medalików Ivi Lopez. Nie jest jednak tak, że wynik ten w pełni oddawał przebieg meczu, bowiem druga połowa z pewnością należała do gości i trzeba przyznać, że zasłużyli oni na gola. Niemniej ekipie Łukasza Tomczyka udało się przełamać, ale po tym meczu sporo mówiło się także o kontrowersji z pierwszej części gry.
W 33. minucie meczu piłkę we własnym polu karnym ręką zagrał bowiem Jean Carlos Silva. Wahadłowy Rakowa został trafiony po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska. Sędzia Paweł Raczkowski w pierwszym tempie zdecydował się puścić grę. Następnie po konsultacji z VAR-em – bez podbiegania do monitora – również zdecydował się kontynuować grę. Zdaniem Komisji Ligi to dobra decyzja, ta bowiem odnosi się w ostatnim czasie do kontrowersyjnych sytuacji.
– Prawidłowa interpretacja „Przepisów Gry” dotycząca kontaktu piłki z ręką zawodnika Rakowa we własnym polu karnym. Sędzia oraz sędzia VAR zastosowali odpowiednie kryteria, które dla tego rodzaju zdarzeń są następujące: Piłka dla obrońcy jest nieoczekiwana – została przedłużona / zagrana głową przez napastnika znajdującego się w bliskiej odległości od obrońcy, ręka znajduje się wzdłuż ciała, jest ułożona w naturalny sposób. Nie poszerza nienaturalnie obrysu ciała, brak ruchu ręki do piłki – czytamy w komunikacie przedstawionym przez PZPN.
Zobacz także: Papszun zabrał głos ws. odejścia Kapuadiego. Mówi o następcy









