Marek Papszun po spotkaniu Radomiak – Legia
Legia Warszawa wciąż jest zaangażowana w walkę o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. W starciu 25. kolejki Wojskowi wywalczyli punkt po remisie na wyjeździe z Radomiakiem. Tymczasem o spotkaniu i Kacper Urbański mówił po zakończeniu rywalizacji trener 15-krotnego mistrza Polski.
– To był bardzo ważny mecz. Chcieliśmy wygrać, zrobić wszystko, co możemy, aby wywalczyć trzy punkty i przełamać granicę 30 punktów. Mocno do tego dążyliśmy. Mecz ułożył się źle, ale szybko odpowiedzieliśmy. Kreowaliśmy sytuacje, ale bramkarz Radomiaka bardzo dobrze się spisywał. Powinniśmy strzelić gola, ale tak się nie stało. Druga połowa była trochę jałowa. Mieliśmy jedną sytuację Nsame. Zabrakło jakości i większej liczby sytuacji – mówił Marek Papszun cytowany przez Legia.com.
Szkoleniowiec ekipy z Warszawy odniósł się także do występu jednego ze swoich pomocników.
– Oczekiwania w stosunku do Kacpra Urbańskiego są olbrzymie, ale też po części uzasadnione. Grał w Serie A, w reprezentacji Polski, na wielkim turnieju. On sam ma wobec siebie ogromne oczekiwania. To dalej młody chłopak. Ten mental często budujesz poprzez doświadczenia. Wcześniej wszystko szło zgodnie z planem. Coś się jednak załamało. Jesteśmy na etapie budowania Kacpra, aby uwolnił swój potencjał. Ta liga nie jest łatwa dla zawodników takich jak Kacper. To fizyczne rozgrywki, jest tu dużo pressingu. Pod tym kątem Ekstraklasa poszła mocno do przodu, a takim graczom technicznym nie jest łatwo – mówił trener.
– Jeżeli Kacper chce zrobić karierę, wejść na swój poziom, to musi ciężko pracować – nie tylko nad głową, ale też nad aspektami fizycznymi. Wszyscy pomożemy mu, aby tak właśnie było – zaznaczył Papszun.
Legia kolejny mecz w lidze rozegra w roli gospodarza. Zmierzy się wówczas z Raków Częstochowa. Spotkanie odbędzie się 22 marca o godzinie 20:15.









