Królewski odpowiedział na szpilkę Klicha. Padły mocne słowa

W mediach społecznościowych Jarosław Królewski i Mateusz Klich postanowili powbijać sobie wzajemne szpilki. Wszystko rozpoczęło się od wypowiedzi prezesa Białej Gwiazdy.

Jarosław Królewski
Obserwuj nas w
BEAUTIFUL SPORTS Pressphoto Agency/ Alamy Na zdjęciu: Jarosław Królewski

Wzajemne szpilki w Krakowie

Wisła Kraków rozegrał w sobotę swój długo wyczekiwany mecz towarzyski z Wrexham. Z okazji 120-lecia klubu przygotowano szereg atrakcji, a na trybunach pojawiło się ponad 23 tysiące kibiców. To wynik, który niezależnie od sympatii oraz antypatii, musi robić wrażenie. To właśnie przy okazji informowania o tym fakcie Jarosław Królewski postanowił wbić lekką szpilkę w lokalnego rywala.

Na antenie Canal+ w wywiadzie przypomniał bowiem, że Cracovia na podobny mecz z Sevillą sprzedała raptem ponad 6 tysięcy biletów, co w porównaniu do Wisły jest bardzo słabym wynikiem. Tę okazję z kolei do uderzenia w Królewskiego i Białą Gwiazdę wykorzystał Mateusz Klich, a więc piłkarz, a przede wszystkim wychowanek Pasów. Napisał on na platformie X: – Może teraz będą pensje na czas. Na odpowiedź prezesa i właściciela klubu z Reymonta nie trzeba było jednak zbyt długo czekać. Królewski mocno bowiem odpowiedział piłkarzowi rywala. Nawiązał przy tym do dawnych czasów.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Zawsze lepiej zapłacić 1 mln za awans uzyskany w skorumpowany sposób / niż spłacać długi sprzed 23 lat. Dlatego Was nazywamy w Krakowie Korupkowia. Zamilcz więc – odpowiedział Jarosław Królewski na platformie X.

Zobacz także: Górnika na niego nie stać. Nie będzie głośnego transferu?