Górnik w dołku? Gasparik wskazał kluczowy problem

Górnik Zabrze w sobotę doznał dziewiątej porażki w tej kampanii, przedłużając serię bez zwycięstwa do czterech meczów. Śląski Klasyk w mocnych słowach podsumował trener Zabrzan.

Michal Gasparik
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Michal Gasparik

Michal Gasparik bezradny po porażce z GieKSą Katowice

Górnik Zabrze w trakcie sezonu 2025/2026 prezentuje jak na razie dwa różne oblicza. W rundzie jesiennej, po trudniejszym starcie, ekipa Michala Gasparika ogólnie prezentowała się bardzo dobrze. Następstwem tego było miejsce w czołówce ligowej stawki. Tymczasem po zimowej przerwie, nie licząc wygranej u siebie nad Piastem Gliwice, 14-krotny mistrz Polski ma kłopoty z odnoszeniem zwycięstw. Mimo że gra w pewnych fazach spotkań nie wygląda źle. Po starciu z GieKSą Katowice na szczere podsumowanie pozwolił sobie szkoleniowiec ekipy z Zabrza.

– Myślę, że każdy widział, iż przegrała lepsza drużyna. Chłopcy grali dobrze, dużo biegali, stwarzali sobie sytuacje. Brakuje nam jednak skuteczności. Kto stworzył tyle okazji przeciwko GKS-owi? Myślę, że nikt. Problem w tym, że potrzebujemy zdobyć pierwszą bramkę. Nie możemy za każdym razem tracić gola przy pierwszej sytuacji rywala – powiedział Gasparik w trakcie pomeczowej konferencji prasowej.

– Nie chcieliśmy jednego punktu. Czuliśmy zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie, że możemy tutaj zdobyć trzy punkty. A nie mamy nic – zaznaczył trener, nawiązując w ten sposób do słów, które rok temu w podobnych okolicznościach wypowiadał Jan Urban, prowadzący wówczas Górnik.

Problem widać gołym okiem

Kolejne spotkanie ekipa z Zabrza rozegra w rozgrywkach STS Pucharu Polski z Lechem Poznań. Pojawiają się jednocześnie pytania, co zrobić, aby Górnik znów zaczął odnosić zwycięstwa. Gasparik odniósł się również do tego wątku.

– Chłopcy naprawdę grali dobrze i tworzyli wielkie okazje. Musimy je po prostu wykorzystywać. Przy stanie 1:1 powinniśmy ponownie trafić do siatki. Na początku drugiej połowy również mieliśmy sytuacje, które muszą kończyć się bramką. Wtedy wszystko może się zmienić. Na razie musimy pracować. Cały sztab i wszyscy zawodnicy pracują na 100 procent. Widać to na treningach i w meczach. Widać pomysł, widać jakość, tylko piłka nie wpada do bramki – rozkładał bezradnie ręce Słowak.

44-letni szkoleniowiec prowadził jak dotąd Zabrzan w 26 spotkaniach, licząc wszystkie rozgrywki. 13 razy wygrał, cztery mecze zremisował, a dziewięć przegrał. Bilans Gasparika w Górniku to na dziś 1,65 punktu na mecz.

POLECAMY TAKŻE