Cracovia nie pękła. Trzy punkty po trudnej przeprawie
Cracovia meczem z Bruk-Betem Termaliką liczyła na to, że wróci do gry o najwyższe cele. Na drodze ekipy Luki Elsnera stanął jednak zespół, który chciał wydostać się ze strefy spadkowej. Tym samym potyczka w Niecieczy zapowiadała się interesująco.
W pierwszej odsłonie emocji było jak na lekarstwo. W każdym razie więcej z gry mieli goście, którzy sprawiali wrażenie drużyny bardziej zdeterminowanej, aby sięgnąć po zwycięstwo. Krakowianie w pierwszej połowie mieli większe posiadanie piłki i oddali również więcej strzałów, choć tylko jeden z nich był celny.
- Zobacz też: Ekstraklasa – tabela ligi polskiej
Po zmianie stron Cracovia osiągnęła to, czego chciała. Goście w 54. minucie objęli prowadzenie po bramce Pau Sansa, który z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki. Chociaż gospodarze dążyli do odwrócenia losów rywalizacji, to finalnie bez efektu.
Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie i przy ponad trzech tysiącach widzów z pełnej puli cieszyła się ekipa z Krakowa. Cracovia odniosła ósme zwycięstwo w tej kampanii, dzięki czemu wskoczyła na czwarte miejsce w tabeli, mając już tylko trzy oczka straty do Wisły Płock oraz Górnika Zabrze. Z kolei Pomarańczowi ponieśli dziesiątą porażkę, pozostając wciąż czerwoną latarnią rozgrywek.
Tymczasem już w najbliższą niedzielę Bruk-Bet Termalica rozegra swoje pierwsze wyjazdowe spotkanie w 2026 roku, mierząc się z Pogonią Szczecin. Mecz rozpocznie się o godzinie 12:15. Z kolei Pasy zmierzą się w Gdańsku z miejscową Lechią już w piątek o godzinie 20:30.
Bruk-Bet Termalica – Cracovia 0:1 (0:0)
0:1 Pau Sans 54′









