Czubak strzela gola za golem. W czerwcu powołanie?
Reprezentacja Polski nie dostała się na mistrzostwa świata i podczas czerwcowego zgrupowania rozegra mecze towarzyskiego. Być może to dobra okazja, aby przetestować nowych zawodników, którzy będą stanowić o sile zespołu podczas kolejnych eliminacji. W gronie potencjalnych kandydatów do kadry znajduje się Karol Czubak, który może nawet zakończyć ten sezon tytułem króla strzelców Ekstraklasy. Aktualnie jest współliderem klasyfikacji z Tomasem Bobckiem – obaj mają na koncie po 15 goli.
Polska kadra ma problem z bramkostrzelnymi napastnikami, a rozwiązanie go może być lada moment wręcz priorytetem. Wiele zależy od decyzji Roberta Lewandowskiego, który nie wykluczył jeszcze zakończenia reprezentacyjnej kariery. Dla Czubaka to szansa, aby zagrzać miejsca w ekipie Biało-Czerwonych na dłużej. Najpierw musi jednak doczekać się debiutanckiego powołania. O swoich oczekiwaniach, a także reakcji na brak powołania na baraże opowiedział w wywiadzie dla portalu Interia.pl.
– Wiedziałem, że daję argumenty do tego, ale wiedziałem też, w jakim momencie jest reprezentacja. Gdyby to były „klasyczne” eliminacje, nie baraże, to myślę, że ta szansa na powołanie by wzrosła. (…) Jeśli zakończyłbym sezon z 18-20 bramkami, to kiedy miałbym zadebiutować, jak nie w meczu towarzyskim? I wtedy może bym czuł delikatne rozczarowanie, ale twardo stąpam po ziemi i wiem, że pół roku temu nawet nie miałem podstaw by marzyć o dyskusji pod tytułem „Czubak do reprezentacji”. Dziś mogę marzyć – odpowiada napastnik Motoru Lublin w rozmowie dla serwisu Interia.pl.








