REKLAMA
REKLAMA

Trzy ciosy Grosickiego. Nokaut w Gdańsku

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  07.10.2020 22:35
Trzy ciosy Grosickiego. Nokaut w Gdańsku

Reprezentanci Polski podczas meczu z Finlandią  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Świetna pierwsza połowa, słabsza druga i pewne zwycięstwo. W rozegranym w środę w Gdańsku towarzyskim spotkaniu, reprezentacja Polska wysoko 5:1 pokonała Finlandię. Biało-Czerwonych do zwycięstwa poprowadził Kamil Grosicki, który z kapitańską opaską na ramieniu, zdobył trzy bramki dla polskiego zespołu.

Jak zapowiadał, tak zrobił. Jerzy Brzęczek od pierwszej minuty postawił na zawodników, którzy do tej pory nie mieli okazji do występów w jego drużynie w większym wymiarze czasu, a także skorzystał z usług kilku debiutantów. Szansę debiutu od pierwszej minuty w reprezentacji Polski otrzymali Bartłomiej Drągowski, Sebastian Walukiewicz i Michał Karbownik.

Grosik raz, Grosik dwa, Grosik trzy


Mecz od pierwszego gwizdka sędziego toczył się pod dyktando reprezentantów Polski, którzy od razu ruszyli do ataku. Na bramkę Finów uderzali Karol Linetty i Krzysztof Piątek, dwa ostrzeżenia rywalom wysłał również kapitan polskiego zespołu - Kamil Grosicki. Bramka dla polskiego zespołu wydawała się kwestią czasu i doczekaliśmy się jej już w 9. minucie. Swój pierwszy cios w tym meczu wyprowadził Grosicki, który pokonał bramkarza rywali płaskim uderzeniem zza pola karnego po odegraniu piłki przez Arkadiusza Milika.

W 18. minucie skrzydłowy Biało-Czerwonych ponownie dał o sobie znać rywalom w Finlandii. Grosicki tym razem dopadł do piłki z prawej strony pola karnego i umieścił ją w bramce potężnym uderzeniem pod poprzeczkę. Asystę w tej sytuacji na swoje konto zapisał Jakub Moder, dla którego to drugi występ w drużynie narodowej.

W kolejnych minutach podopieczni Jerzego Brzęczka kontrolowali wydarzenia na boisku, ale nie zamierzali tylko bronić korzystnego wyniku. Wręcz przeciwnie, szukali okazji do zdobycia kolejnych bramek. Nie do powstrzymania dla Finów był w tym meczu Grosicki, który w 38. minucie po raz trzeci zaskoczył Joronena. 32-letni zawodnik ponownie popisał się precyzyjnym uderzeniem z kilkunastu metrów, po którym bramkarz nie miał większych szans na skuteczną interwencję. Przed przerwą wynik nie uległ już zmianie.

Czwarty gol i rozluźnienie


Polska drużyna bardzo dobrze rozpoczęła także drugą połowę, a efektem tego było zdobycie czwartego gola w 53. minucie. Po odegraniu Grosickiego, z piłką w polu karnym przedarł się Kądzior i zagrał do ustawionego na środku Piątka. Grający na co dzień w Hercie Berlin napastnik pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce.

W kolejnych minutach w grze Biało-Czerwonych nastąpiło wyraźnie rozluźnienie. W 68. minucie goście wykorzystali błąd naszego zespołu i zdobyli bramkę. Drągowskiego pokonał wówczas Niskanen. Finowie starali się także pójść za ciosem i jeszcze kilka razy zagrozili bramce strzeżonej przez debiutującego w kadrze bramkarza Fiorentiny.

Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do podopiecznych Jerzego Brzęczka. W 86. minucie wynik spotkania na 5:1 ustalił Arkadiusz Milik, który umieścił piłkę w bramce pewnym uderzeniem z 15 metrów, wykorzystując świetnie dogranie Karbownika z lewej strony.

Kolejne debiuty


Do trzech debiutantów z pierwszej połowy, w drugiej odsłonie dołączyło jeszcze dwóch zawodników. Po raz pierwszy w kadrze wystąpili Paweł Bochniewicz, który na murawie pojawił się od początku drugiej połowy, oraz Alan Czerwiński, który w 62. minucie zastąpił Bartosza Bereszyńskiego.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

Joker | 08.10.2020 00:33

Wreszcie się dało reprezentację oglądać, bo ja dziś raczej spodziewałem się kolejnych męczarni, coś jak np. z Łotwą, choć dziś rywal jednak był lepszy, to pozwolił nam na więcej, bo Finowie zagrali dość odważnie, i zostawiali sporo miejsca z czego korzystaliśmy.

Dziś było wreszcie sporo szybkiej gry, był też szybki doskok do rywala z piłką i wiele odbiorów na połowie przeciwnika. Sporo energii do środka pola wnieśli Moder czy Linetty, bo Krycha czy Zielu to ostatnio w kadrze głównie zamulają, co dziś zresztą po wejściu Krycha udowodnił. Super piłkę wyprowadzał Walukiewicz, jak zszedł to było z tym gorzej, choć Bochniewicz też to próbował robić, jednak wychodziło mu to dużo gorzej, i po jednej z jego strat padł honorowy gol dla Finów. Za mało dał Bereś w ofensywie, w takim meczu powinien zagrać odważniej. Za to Karbownik może nie zagrał rewelacyjnie, ale starał się być aktywny, trochę za dużo zbiegał do środka, ale asystę zaliczył.

Kądzior bardzo dobry mecz, fajna asysta, dobrze wykonywał stałe fragmenty, myślę że będzie cennym zmiennikiem. Kapitalny Grosik, 3 bardzo ładne gole, bo to nie były jakieś farfocle czy dołożenie nogi do pustaka, plus jeszcze ważny udział przy 4.golu, dziwne że w takiej formie nie dostaje tych 20-30 minut w klubie, bo West Brom nie wygląda najlepiej.

No i na koniec napastnicy. W sumie biorąc pod uwagę, że Milik w ogóle nie gra, a ostatnio nawet niewiele trenował to wyglądał bardzo dobrze, dla Milik lepiej prezentuje się gdy nie jest tą wysuniętą 9, a gra raczej za plecami 9, dziś sporo się cofał, pomagał w rozegraniu, bardzo inteligentną asystę zaliczył, zdobył gola w swoim stylu, lewą stopę ma po prostu świetnie ułożoną, i jak mu piłka najdzie to zwykle w takiej sytuacji jest gol. Piątek trochę mniej aktywny, ale to też napastnik trochę grający w innym stylu, lecz również skończył z golem i asystą, a Piątka rozlicza się głównie z liczby, bo on w grze daje mało, także swoje zrobił. Ogólnie mecz na plus, bo jakbyśmy dziś np. zremisowali po jakiejś beznadziejnej grze czy nawet wymęczyli 1:0 to atmosfera wokół reprezentacji tylko by się jeszcze pogorszyła.

propu31 | 08.10.2020 07:49

Joker

Często się z tobą zgadzam, ale nie dziś. Milik zagrał dobrze????? Oglądałeś ten sam mecz? Bardzo dużo strat, machania rękami, dotknięcia piłek w sposób nie uwazny. Dodatkowo razi stawianie na zawodnika, który kompletnie nic nie gra i nie będzie grał, a nawet nie trenuje w klubie z kolegami, co jest kompromitacja totalną.
Piątek standardowo, nie jest to dla mnie zawodnik uszyty pod reprezentację i po tym meczu widać skąd wzięły się jego problemy w Hertcie, bo Cordoba ma szybkość i waleczność oraz wykończenie.
Co do Karbownika, mi to schodzenie się podobało. Ze słabszymi rywalami daje nam to łatwość w rozgrywaniu piłki w środku. Fajnie go asekurowali ŚO.
Z resztą się zgodzę, Moder zdecydowanie na plus, Kądzior też, dla mnie do jedenastki, bo te skrzydła są u nas słabe. Grosik nie grał, bo miał kontuzje, on słabo wygląda w klubach, a dużo lepiej w reprze. Dużo dobrego wniósł Moder zarówno z przodu jak i z tyłu. Fajny debiut Drągowskiego, który będzie bronił po Szczęsnym. Standardowo kiepski Krycha, ale już Walukiewicz super i powinien grać częściej za tego wolnego Glika. Bereś już od dłuższego czasu nie notuje progresu, Rybus go zjada. Fajnie Linetty, dynamicznie i inteligentnie. Niestety Italia wrócimy do tej nudnej gry. FINOWI bardzo słabi, momentami dramatycznie ich gra wyglądała, a Kamara po wejściu robił co chciał. Bardzo bym chciał, aby Brzek postawił na Karola w środku kosztem Krychy i Walukiewicz kosztem Glika.

Real Madridista | 08.10.2020 10:36

Popatrze na pozytywy, bo w przypadku naszej Repry to rzadkosc.
Srodek pola: bardzo fajnie naciskal rywala, rozegranie o wiele lepsze niz przy zawodnikach pierwszego wyboru.
Zawodnicy, ktorzy wykorzystali szanse: Walukiewicz i Moder - mysle, ze powinni zagrac z Wlochami.
Karbownik - duza fantazja i potencjal, ktory trzeba pielegnowac.
Linetty - calkiem dobre zawody, powinien czesciej dostawac szanse gry.
Grosik - superstar na tle tak slabego rywala.
Ogolnie calkiem dobrze wygladala kreacja gry i oby w meczu z Wlochami (wiem, ze inny kaliber pilkarski) Polacy wyszli grac w pilke, a nie w przeszkadzanie jak z Holandia.
Tyle. Swiatelko w tunelu jest. Brzeczek - nie sprdl tego!
Pzdr.

AberTrainer | 08.10.2020 12:50

Podobno w ramach premii jeśli zrobią over 4,5 mają dostać biografię Brzęczka

Joker | 08.10.2020 14:31

propu31
Specjalnie zaznaczyłem, że zagrał dobrze jak na kogoś kto ostatnio w ogóle nie gra i nawet nie trenuje, a Ty wyskakujesz z tym, że parę razy rękami sobie pomachał. Poza tym nie tylko ja go oceniłem dość pozytywnie, bo jednak trzeba docenić co on daje przez swój zmysł do gry kombinacyjnej, i chęć do rozgrywania, bo to tworzy przewagę w środku pola.

A czy to jest coś kompromitującego, że w reprezentacji gra zawodnik, który nie gra? No nie sądzę, Grosik też nie gra i widzieliśmy co wczoraj pokazał. Ja się generalnie zgadzam, że nie należy powoływać za zasługi, ale jest coś takiego jak hierarchia plus ocena przydatności i potencjału zawodnika, a pod tym względem nie mamy lepszego napastnika nie licząc Lewego. Bo kogo mamy powołać? Wilczka, który jak wyjeżdża poza Danię to się odbija? Kownacki, który strzelił przez 1,5 roku 1 gola, są jeszcze Świderski i Klimala, którzy w klubach są rezerwowymi, ale od czasu do czasu coś strzelą jednak ich styl gry jest bardziej zbieżny z Piątkiem, poza tym ich przydatność do reprezentacji jest kompletnie nie zweryfikowana. Oczywiście jeśli Milik nie będzie grał w ogóle do czerwca to przykro, ale będzie mu trzeba w kontekście Euro podziękować, ale uważam że do końca roku można przymknąć oko i pomóc mu, aby miał gdzie pograć do końca roku i miał jakikolwiek rytm meczowy.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy