Janekx89 dla Goal.pl: Napastnicy na celowniku. Możliwe głośne transfery w Ekstraklasie

Jordi Sanchez (Widzew Łódź)
PressFocus Na zdjęciu: Jordi Sanchez (Widzew Łódź)

Ekstraklasa zakończyła rundę jesienną, za chwilę mundial, a potem ruszy tradycyjnie karuzela transferowa. Możliwe są ruchy wewnątrz ligi, a także do klubów zagranicznych. Jordi Sanchez i Said Hamulic zrobili dobre wrażenie i budzą duże zainteresowanie innych klubów. Nie jest wykluczone, że Widzew Łódź i Stal Mielec będą musiały wkrótce poszukać nowych napastników.

  • Gwiazdy Ekstraklasy wkrótce mogą zmienić kluby
  • Dwóch kandydatów na trenera Arki Gdynia
  • Zamieszanie w Pucharze Polski, kolejny epizod
Zakład bez ryzyka do 1200 zł!
Szybko rosnący bukmacher
+18 | Graj odpowiedzialnie | Obowiązuje Regulamin Pełen reg

Z Ekstraklasy do MLS?

Bardzo udana runda Widzewa Łódź nie umknęła uwadze innych klubów. Dużym wyzwaniem dla zarządu beniaminka, zajmującego niespodziewanie miejsce na podium, będzie utrzymanie obecnego składu drużyny. W Rakowie Częstochowa trwają poszukiwania napastnika, co potwierdził w poniedziałkowym programie TVP Sport przewodniczący Rady Nadzorczej Wojciech Cygan. Kolejne źródło donosi, że mocno rozważany jest Jordi Sanchez. Nie tylko w Częstochowie o nim myślą, także w innym czołowym klubie ostatnich lat naszej ligi. Przesądzone jest raczej odejście Sebastiana Musiolika, ale zaskoczony będę jeśli trafi do drugoligowego Motoru, o czym ostatnio można było przeczytać. Grek Stratos Svarnas jeszcze nie został wykupiony, jak informują greckie media, ale taki jest plan włodarzy klubu i sztabu szkoleniowego. Natomiast Said Hamulic wydaje się być już poza zasięgiem klubów z naszej ligi, mielecka Stal nie puści go za mniej niż milion euro, tym bardziej, że muszą aktywować klauzulę wykupu i wpłacić trzycyfrową kwotę w tysiącach dla litewskiego klubu. Hamuliciem wstępnie zainteresowane są kluby z czołowych lig. Minimum trzykrotnie w tej rundzie obserwowany był przez skautów klubów MLS, którzy zazwyczaj przylatują do naszego kraju na cały weekend, oglądając, jeśli jest taka możliwość, 3-4 mecze. Słychać o próbach przekonania napastnika przez jeden z czołowych amerykańskich klubów do transferu.

Dla trenera Janusza Niedźwiedzia priorytetem na zimowe okienko ma być powiększenie sztabu szkoleniowego, ściągnięcie między innymi specjalisty od przygotowania fizycznego (możliwe że taki z którym współpracował w przeszłości) i dodatkowego analityka. 

Groteskowa sytuacja w pierwszej lidze z czołowym w ostatnich latach napastnikiem Szymonem Sobczakiem. Oficjalnym komunikatem został odsunięty od drużyny Zagłębia Sosnowiec, a we wtorek nagle przywrócony. Według moich informacji przyczyną był konflikt z Szymonem Pawłowskim, a trener Skowronek wziął decyzję na siebie żeby wzmocnić swoją pozycję po porażce 1:4 z ostatnią w tabeli Sandecją i ogólnie przeciętnej rundzie jesiennej. Po tej porażce pojawiały się głosy o kolejnym powrocie Dariusza Dudka do Zagłębia w przerwie zimowej. W jednej z zakulisowych rozmów trener Dudek miał to zdementować. Na konferencji prasowej po meczu z Resovią ponownie decyzję z Sobczakiem wziął na siebie Skowronek i stanowczo twierdził, że drużyna potrzebuje spokoju, a wiosną celem jest walka o baraże. Tym bardziej dziwi nagłe przywrócenie zawodnika po rundzie, gdy złożył dokumenty o rozwiązanie kontraktu z winy klubu… Zainteresowane jego usługami wykazali już między innymi Podbeskidzie Bielsko-Biała i Wieczysta Kraków.

Trenerska karuzela nieustannie rozkręcona

Coraz więcej wskazuje na to, że Kamil Kuzera pozostanie stałym trenerem Korony. Tak też sugerować może chociażby lista transferowa kielczan na której znaleźli się zawodnicy których tymczasowy trener kielczan niezbyt cenił, uratowali się starsi zawodnicy którzy również zazwyczaj rozczarowywali lub mało grali ale mają dobre relacje osobiste z Kuzerą, a jeden z “odpalonych” w przeszłości miał konflikt ze szkoleniowcem.

Kamil Kiereś i Daniel Myśliwiec rozważani są przez Arkę Gdynia, z której to odszedł po przeciętnej rundzie Ryszard Tarasiewicz. Patrząc na potencjał kadrowy i zaledwie dwa z dziewięciu wygrane domowe spotkania, decyzja stanowczo się broni. Trener Stali Rzeszów już w przeszłości był rozważany jako kandydat na trenera Arki, podobnie jak Goncalo Feio, który obecnie wydawałby się pewniakiem ale w trakcie rundy przejął drugoligowy Motor i odmienił grę lublinian, notując przy tym awans do ¼ finału Pucharu Polski. 

Odnośnie ekstraklasowego Zagłębia wciąż trwają rozmowy w celu przekonania Adama Majewskiego do zmiany Mielca na Lubin. Choćby trzykrotnie większymi zarobkami, jak podało PodkarpacieLIVE, wszystko zależy od decyzji szkoleniowca, który w swoim kontrakcie ma wpisaną klauzulę wykupu dla innego klubu.

Pozycja Radoslava Latala z BBT Nieciecza pomimo ostatnich trzech zwycięstw nadal nie jest zbyt mocna. Włodarze klubu z Niecieczy dzwonią do kolejnych trenerów badać ich opinie i ewentualną wizję na zimowe przygotowania i rundę wiosenną, w której celem będzie powrót do Ekstraklasy.

Puchar dla działaczy, czy klubów i kibiców?

Losowanie ¼ finału PP zaplanowano dopiero po mundialu. Gdy kluby i kibice byli ciekawi niespodziewanych, patrząc na zestaw, par ćwierćfinalistów. Pracownik federacji wrzucił wpis na Twittera i skasował po burzy, jaka się rozpętała, a także po krytyce kibiców, także klubów nieuczestniczących w tym etapie. Dziwna decyzja PZPN, tym bardziej mając w pamięci losowanie sprzed kilku lat, przeprowadzone na tle ścianki konferencyjnej stadionu w Kielcach, w obecności prezesa Bońka, po ostatnim meczu danego etapu. Patrząc także ile klubów z niższych lig awansowało do ¼ finału, trzecioligowiec z Zielonej Góry, i aż trzy drużyny z drugiej ligi, tyle samo co z elity, choć nie wiadomo jak rozstrzygnięta zostanie sprawa awansu Śląska Wrocław. Posiedzenie specjalnej komisji zaplanowane jest na czwartek. Odbieranie klubom miesiąca na promocję i ewentualną organizację piłkarskiego święta jest niezrozumiałe. Tegoroczna edycja jest folklorem podszyta. Brak transmisji z wielu ciekawych spotkań, mecz rozgrywany na neutralnym terenie w Niepołomicach o 20:30 plus dogrywka. Hitowy kibicowsko mecz w Lublinie rozegrany o 14:30, gdzie kilkaset osób zmuszone było dojechać na mecz w trakcie. Sędziowie również nie błyszczeli formą, Sebastian Jarzębak w Niepołomicach i Leszek Jarzębowski w Zielonej Górze, niezrozumiałe dlaczego Raphael Rossi nie dostał czerwonej kartki za wjazd od tyłu w ścięgno Achillesa miejscowego zawodnika. Czekamy więc na powrót włodarzy z Kataru (oby jak najpóźniej) i rozstrzygnięcie losowania par spotkań zaplanowanych na przełomie lutego i marca.

Komentarze