Polonia coraz pewniejsza
Polonia Warszawa od 25 października minionego roku kontynuuje passę spotkań bez porażki. Tym samym stołeczna ekipa pozostaje niepokonana od dziewięciu meczów, licząc wszystkie rozgrywki. Zanotowała w nich siedem zwycięstw i dwa remisy, co sprawia, że liczy się w grze o awans do PKO BP Ekstraklasy. Po starciu z Ruchem Chorzów swoimi przemyśleniami podzielił się trener Czarnych Koszul.
– Mecz był wspaniały przede wszystkim dla kibiców. Myślę, że zarówno ja, jak i trener Waldemar Fornalik mieliśmy wiele rzeczy w głowie od pierwszej do 97. minuty. Wiele się zmieniało. Na niektóre rzeczy mieliśmy wpływ, na inne nie – usłyszał Goal.pl od Mariusza Pawlaka na pomeczowej konferencji prasowej.
– Na pewno cieszy nasze wejście w mecz, bo chcieliśmy spróbować zagrać przynajmniej te pierwsze minuty na swoich zasadach. W ostatnim spotkaniu ze Zniczem Pruszków kompletnie nam się nie układało – zaznaczył trener Polonii.
– Cieszy to, że pewność siebie i rzeczy, nad którymi pracowaliśmy w ostatnich trzech dniach, zespół chciał pokazać na boisku. Chciał, jak to sobie powiedzieliśmy, udowodnić, że pracujemy i że to jest proces. To nie jest tak, że dzisiaj Polonia „zaskoczyła” i wszystko nagle zaczęło działać – powiedział szkoleniowiec Warszawian.
Passa budowana z cierpliwością i spokojem
Mimo że Polonia ostatnio świetnie się spisuje, trener Pawlak twardo stąpa po ziemi, zdając sobie sprawę, że może przyjść trudniejszy moment.
– Super, możemy się cieszyć, ale za chwilę pewnie przyjdą mecze albo fazy meczu, w których nie będziemy grać tak, jak sobie zakładamy, bo jesteśmy ludźmi i popełniamy błędy. Z pierwszej połowy na pewno jesteśmy bardzo zadowoleni. Chcemy tak grać i będziemy do tego dążyć, żeby taka Polonia była standardem – mówił trener.
Polonia z dorobkiem 37 punktów zadomowiła się w czołówce ligowej tabeli. Mimo wszystko drużyna nie może liczyć na tyle pochwał, co Wisła Kraków czy Wieczysta Kraków. Ze spokojem na ten temat wypowiedział się szkoleniowiec Czarnych Koszul.
– Od mojego dołączenia do klubu, czyli od ponad półtora roku, przegraliśmy na wyjeździe tylko jedno spotkanie – w Głogowie jesienią. To bardzo dobry bilans. Chcemy jednak wygrywać także przy Konwiktorskiej, bo z tym bywało różnie. Mamy dzisiaj zespół, który powinien sobie radzić. Jest doświadczenie, jest młodzież, widać kolektyw. Jak to się zakończy – zobaczymy. Żyjemy z meczu na mecz. Właściciel ma ambicje, to normalne. Robimy wszystko, by – jeśli nie w tym sezonie, to w kolejnym – grać na wyższym poziomie – zadeklarował Pawlak.
Test z najwyższej półki
Tymczasem za tydzień drużyna z Warszawy zagra z Wieczystą Kraków. W rundzie jesiennej beniaminek rozgrywek udzielił stołecznej ekipie bolesnej lekcji futbolu.
– W Warszawie przegraliśmy z nimi 1:6, ale mieliśmy wtedy ogromne problemy kadrowe. W pracy trenerskiej zdarzają się takie mecze. Wieczysta to bardzo mocny zespół. Widać jakość i intensywność gry. W każdym razie to jest piłka. Ostatnio w Turcji graliśmy sparing z liderem ligi ukraińskiej, przegraliśmy 0:2, a uważam, że to było jedno z lepszych spotkań Polonii za mojej kadencji. W piłce wszystko jest możliwe. Wierzę w swój zespół i w pracę, którą wykonujemy. Nawet jeśli przegramy, świat się nie zawali. Będzie kolejny mecz – podsumował Pawlak.
Spotkanie z udziałem Polonii i ekipy z Krakowa odbędzie się 2 marca o godzinie 18:00. Mecz zostanie rozegrany w Sosnowcu na ArcelorMittal Park, gdzie swoje spotkania w roli gospodarza rozgrywa w tej kampanii Wieczysta.









