Betclic 1. Liga ze świetną reklamą w Bytomiu. Pięć goli w meczu Polonia – ŁKS [WIDEO]

Polonia Bytom miała mecz Betclic 1. Ligi pod kontrolą i prowadzenie. Po godzinie gry wszystko się jednak zmieniło. ŁKS odzyskał moc. Mecz finalnie zakończył się jego wygraną (3:2).

Polonia Bytom - ŁKS
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Polonia Bytom - ŁKS

Polonia Bytom długo będzie pamiętać ten wieczór

Polonia Bytom zakończyła pierwszą część trwającego sezonu na zapleczu PKO BP Ekstraklasy na zaskakującym drugim miejscu w tabeli. W każdym razie w śląskiej ekipie twardo stąpa się po ziemi i o awansie na razie się nie mówi, mimo że tabela Betclic 1. Ligi może sugerować inaczej. Nieco inaczej sytuacja wyglądała w ŁKS-ie. Łodzianie przed startem rozgrywek głośno mówili o walce o awans do elity. Rzeczywistość jednak jesienią mocno skomplikowała te plany.

W pierwszych trzech kwadransach, oprócz tego, że nad obiektem Niebiesko-czerwonych miało miejsce prawdziwe oberwanie chmury i intensywne opady deszczu, piłkarze obu ekip zapewnili widzom ciekawe widowisko. Już w 12. minucie Jakub Arak oddał strzał, z którym musiał się zmierzyć Aleksander Bobek. Tym razem bramkarz Łodzian nie zawiódł. Tymczasem w 15. minucie drużyna z Bytomia objęła prowadzenie. Oskar Krzyżak oddał strzał głową po centrze z rzutu rożnego i na przerwę gospodarze udali się z prowadzeniem.

W drugiej odsłonie Bytomianie dołożyli drugie trafienie. Z dobrej strony zaprezentował się Oliwier Kwiatkowski, który skierował piłkę do siatki w 50. minucie. Młody zawodnik wykorzystał błąd Mateusza Kupczaka i strzałem z bliska skierował piłkę do siatki. Jednocześnie na obiekcie przy ulicy Piłkarskiej zapachniało jedenastym zwycięstwem Niebiesko-czerwonych w tej kampanii.

Od ciszy do euforii. ŁKS napisał własny scenariusz

Tymczasem po ponad godzinie gry stało się coś, co trudno wytłumaczyć. Tak naprawdę w dwie minuty goście wrócili do gry, zdobywając dwie bramki, na co wpływ miały roszady w składzie Łodzian. Chwilę wcześniej na boisku pojawił się Serhij Krykun. Ukrainiec wyraźnie ożywił drużynę z Łodzi. ŁKS najpierw, w 61. minucie za sprawą Artura Craciuna strzelił gola kontaktowego. Z kolei w 62. minucie Koki Hinokio wpisał się na listę strzelców i błyskawicznie zmieniła się sytuacja boiskowa.

Ostatnie słowo w spotkaniu należało do drużyny Grzegorza Szoki. Krykun do asysty dołożył trafienie i łódzki zespół odwrócił losy meczu o 180 stopni, sprawiając, że kibice Polonii znaleźli się w szoku. Jednocześnie sobotni wieczór może zostać na długo w pamięci kibiców obu drużyn. Niebiesko-czerwoni w następnej kolejce zmierzą się ze Stalą Rzeszów. Z kolei ŁKS zagra z Chrobrym Głogów.

Polonia Bytom – ŁKS 2:3 (1:0)
1:0 Oskar Krzyżak 15′
2:0 Oliwier Kwiatkowski 50′
2:1 Artur Craciun 61′
2:2 Koki Hinokio 62′
2:3 Serhij Krykun 74′

POLECAMY TAKŻE