Wisła wróci do poziomu gry z początku sezonu? Tego oczekuje Jop
Wisła Kraków jesienią wygrała 13 z 19 ligowych spotkań i w pełni zasłużenie zajmuje na półmetku sezonu fotel lidera tabeli. Jej sytuacja jest bardzo korzystna – ma dziesięć punktów przewagi nad trzecią Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a w dodatku pozytywny bilans bezpośredni ze wszystkimi drużynami, które znajdują się w strefie barażowej.
Biała Gwiazda uchodzi za wielkiego faworyta do awansu z pierwszego miejsca. Przewaga daje jej duży komfort, ale w Krakowie wszyscy pozostają spokojni. Mariusz Jop zapewnia, że przed drużyną jeszcze dużo ciężkiej pracy, aby faktycznie znaleźć się w Ekstraklasie.
– To przewaga, której zespół ekstraklasowy lub pierwszoligowy nie miał od wielu lat. Sytuacja jest korzystna, natomiast jest to też sytuacja, która nie może nas uśpić i nas nie uśpi. Mamy doświadczenia z tych czterech lat, ja jako trener, ale też piłkarze mają je w sobie. Wiemy, jak ta liga jest nieprzewidywalna, jak nieoczywiste zespoły mogą być wysoko i wygrywać z tymi, które są wysoko w tabeli.
W ciągu ostatnich miesięcy Wisła prezentowała różne oblicza. W sezon weszła znakomicie, a z biegiem czasu miała pomniejsze kryzysy. Końcówka rundy nie była najlepsza, dlatego po przerwie zimowej Jop liczy, że ujrzy zespół, który rozbijał ŁKS Łódź czy Śląska Wrocław.
– Na pewno chciałbym wiosną Wisły z początku sezonu, czyli drużyny efektownej, efektywnej, zdobywającej bramki i wygrywającej. To nasz cel, na pewno zrobimy wszystko, żeby zespół był gotowy. Oczywiście życzyłbym sobie, żebyśmy mieli zdrowych piłkarzy. Ten sezon pod tym względem też jest wyjątkowy – stwierdził Jop w wywiadzie na kanale „LABoratoriumKiera”.










