Maresca chce gwiazdę Chelsea u siebie
Manchester City wytypował Enzo Marescę na następcę Pepa Guardioli. Nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone, ale media zgodnie twierdzą, że to on będzie nową twarzą projektu na Etihad Stadium. Przed nim trudne zadanie, bowiem kibice Obywateli przez lata przyzwyczaili się do gry o najwyższe cele, przeżywając najlepszy okres w klubowej historii.
Z pewnością władze Manchesteru City będą musiały pomóc nowemu trenerowi. Wraz z odejściem Guardioli spodziewana jest spora przebudowa kadry. Nie zabraknie wzmocnień, a jednym z priorytetów jest transfer do środka pola. W obliczu niepewnej przyszłości Rodriego Maresca liczy na wzmocnienie tej formacji piłkarzem, który jest mu dobrze znany. To Enzo Fernandez, z którym miał okazję współpracować wcześniej w Chelsea.
Po fatalnym sezonie The Blues przyszłość Fernandeza stoi pod znakiem zapytania. Z chęcią dołączyłby do drużyny, z którą może walczyć o coś więcej. Choć na Stamford Bridge nie planują jego sprzedaży, może się to zmienić w obliczu zachowania samego gwiazdora. Florian Plettenberg ujawnia, że zakulisowo w jego temacie działa właśnie Manchester City. Maresca wierzy, że uda się go latem sprowadzić. Obaj panowie cenili dotychczasową współpracę i świetnie się ze sobą dogadywali.
Fernandez na przestrzeni całego sezonu uzbierał 15 bramek i 7 asyst, notując 53 występy.









