Trzeci raz w Polsce?
Luquinhas dał się poznać z bardzo dobrej strony w barwach Legii Warszawa, do której zresztą wrócił po kilku latach. Tym razem długo miejsca jednak nie zagrał, bo stołeczny klub nie skorzystał z opcji wykupu i zawodnik trafił do Portugalii.
I choć kontrakt z Santa Clara wciąż jest obowiązujący, to jest niemal przesądzone, że zawodnik wróci do Polski. Już kilka dni temu Gustavo Guimares, portugalski dziennikarz wymienił nazwy czterech polskich klubów zainteresowanych tym zawodnikiem. Następnie Szymon Janczyk z weszlo.com poinformował, że Brazylijczykowi bardzo blisko do Radomiaka.
Z jednej strony to może być logiczny wybór, bo jest tam Goncalo Feio i cała grupa piłkarzy mówiących po portugalsku. Z drugiej… Z naszych najnowszych ustaleń wynika, że ani Motor Lublin, ani Wisła Płock nie zamierzają się poddać. Sytuacja ma być dynamiczna.
Radomiak daje najmniej?
Nieoficjalnie słyszymy, że oba kluby mają konkretne argumenty, a mianowicie proponują dużo wyższe zarobki niż Radomiak. „Między sobą”, czyli Wisłą i Motorem te propozycje są podobne, ale w tym momencie znacznie przewyższają to, co Luquinhas może zarobić w Radomiu.
Decyzja należy oczywiście do piłkarza, natomiast powinniśmy ją poznać dość szybko, bo żaden z klubów nie chce zbyt długo czekać na ostateczną odpowiedź brazylijskiego pomocnika.










