Siemieniec łączony z Widzewem i Lechem. Co powinien zrobić?
Jagiellonia Białystok w trzecim kolejnym sezonie walczy o najwyższe cele. Historyczne mistrzostwo Polski nie było jednorazowym wyskokiem – w kolejnej kampanii udało się utrzymać miejsce na podium Ekstraklasy, a obecnie białostoczanie wciąż są liderem ligowej tabeli. Dołożyli do tego imponujące występy w europejskich pucharach, choć kilka dni temu zakończyli udział w Lidze Konferencji po przegranym dwumeczu z Fiorentiną.
Osoba Adriana Siemieńca budzi bardzo duże emocje. Uchodzi za czołowy talent trenerski w tej części Europy. Kibice Jagiellonii obawiają się o jego przyszłość w klubie – umowa obowiązuje tylko do końca sezonu. Dodatkowo, z zewnątrz dochodzi coraz więcej głosów o zainteresowaniu ze strony innych ekip. Nie tylko zagranicznych, bowiem na polskim podwórku łączy się go z Widzewem Łódź oraz Lechem Poznań.
Kamil Kosowski doradza Siemieńcowi opuszczenie Ekstraklasy i spróbowanie sowich sił w mocniejszej, zachodniej lidze. Uważa, że przenosiny do innej polskiej drużyny byłyby błędem.
„Jaga pozostawiła po sobie w Europie bardzo dobre wrażenie, kolejny raz zwrócił na siebie uwagę nie tylko zespół, ale także trener Adrian Siemieniec. Jeżeli kariera szkoleniowca zostanie dobrze poprowadzona, na jego miejscu wybierałbym Zachód niż inną topową drużynę w Polsce. Adrian ma szansę przetrzeć szlak dla polskich trenerów.”
„Robi to fajnie Kosta Runjaić, więc czas na Siemieńca. Nie ma co się rozmieniać. Jeśli nadarzy się okazja, życzę mu, by przejął ciekawy projekt – w sensownej lidze za granicą. Jaga kolejny raz potwierdziła zasadę, że jeżeli tej drużynie pozwolisz na grę, to ona będzie grać bez względu na to, czy rywalizuje z Fiorentiną, czy z polskimi drużynami. Od wielu miesięcy nam to imponuje, Jagę się świetnie ogląda. Powrót do meczu i doprowadzenie do dogrywki we Florencji to na pewno duża sprawa.” – stwierdził Kosowski w tekście na łamach „Przegląd Sportowy Onet”.









