Real Madryt liczy na wielkie pieniądze. Mogą zarobić na transferze Atletico

Real Madryt może zarobić 30 milionów zupełnie za darmo. Wszystko za sprawą możliwego transferu Takefusy Kubo do Atletico. Jak podaje Marca, piłkarz ma w kontrakcie klauzulę odstępnego w wysokości 60 milionów.

Florentino Perez
Obserwuj nas w
Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Florentino Perez

Takefusa Kubo łączony z Atletico. 50% kwoty transferu trafi do Realu Madryt

Takefusa Kubo w 2019 roku trafił na zasadzie wolnego transferu do Realu Madryt. W momencie powrotu do Europy uchodził za wielki talent, a Królewscy wiązali z nim duże nadzieje. Ostatecznie nawet nie zadebiutował w seniorskim zespole, będąc wypożyczanym m.in. do Realu Mallorca czy Villarrealu. Latem 2022 roku oficjalnie rozstał się z Los Blancos i za niecałe 7 mln euro przeszedł do Realu Sociedad.

W momencie sprzedaży Real zagwarantował sobie klauzulę, która gwarantuje im 50% kwoty z następnego transferu. Według najnowszych doniesień tym ruchem Florentino Perez mógł zagwarantować klubowi olbrzymi zarobek. Marca informuje, że Kubo znalazł się na liście życzeń Atletico Madryt. Potencjalna transakcja ma zakręcić się w okolicach 60 milionów euro, czyli sumy odstępnego w umowie.

Co ciekawe źródło przekonuje, że Atletico złożyło już ofertę za Japończyka. Jeśli wieści płynące z Hiszpanii okażą się prawdą, to połowa kwoty trafi na konto Realu Madryt. Nietrudno się domyślić, że klubowa kasa może zostać wzbogacona o 30 milionów euro.

Kubo w drużynie Realu Sociedad jest zawodnikiem wyjściowej jedenastki. Łącznie zagrał w 137 meczach, w których zdobył 23 gole i zanotował 18 asyst. Kontrakt z ekipą z San Sebastian ma ważny do czerwca 2029 roku.