Real Madryt nie wydał kroci na Mbappe. Jak zainwestuje oszczędności?

Erling Haaland
Erling Haaland fot. PressFocus

Real Madryt przez większą część letniego okienka transferowego nie robił dużo, aby solidnie się wzmocnić. Znacznie natomiast zmniejszył koszty utrzymania pierwszego zespołu, na co wpływ miały rozstania z Sergio Ramosem, czy Raphaelem Varanem. Oszczędności w związku z pożegnaniem dwójki środkowych obrońców miały być przeznaczone na transakcję z udziałem Kyliana Mbappe. Ostatecznie nie doszła ona do skutku. Francuz ma kontrakt ważny z Paris Saint-Germain do końca czerwca przyszłego roku, więc niewykluczone, że ostatecznie piłkarz zasili szeregi Los Blancos na zasadzie wolnego transferu. Jak zatem Real wykorzysta zebrane dotąd środki na transfer z udziałem mistrza świata z 2018 roku? Spróbowaliśmy przedstawić różne opcje.

  • Real Madryt nie zrealizował planu na letnie okienko transferowe 2021
  • Priorytetem dla Los Blancos był transfer z udziałem Kyliana Mbappe
  • Zastanawiać może, jak działacze Los Blancos zainwestują zaoszczędzone pieniądze

Real Madryt zimą może być królem polowania

Real Madryt podobnie, jak większość klubów na całym świecie, zmagał się z kłopotami finansowymi. Wpływ na taki obrót wydarzeń miała oczywiście pandemia koronawirusa. Był co prawda klub taki, jak Paris Saint-Germain, który i tak wydał krocie na wzmocnienia. Aczkolwiek działacze Królewskich na pewno nie obrali drogi sterników ekipy z Ligue 1.

Real w ostatnim czasie duże środki finansowe przeznaczył w przebudowę Estadio Santiago Bernabeu. Ogólnie w trzech sesjach transferowych, poprzedzających te z lata 2021 roku, władze Los Blancos nie potwierdzili ani jednego kluczowego wzmocnienia. Przełamanie miało miejsce z końcem sierpnia, gdy Real pozyskał Eduardo Camavingę ze Stade Rennais. Madrycki klub zdecydował się na taki ruch, gdy jasne było, że do Realu nie dołączy Kylian Mbappe. Szeregi hiszpańskiej ekipy wzmocnił także David Alba, ale to był wolny transfer.

W związku z powyższym można przypuszczać, że Real zaoszczędził latem 2021 roku mniej więcej 200 milionów euro. Niewykluczone, że w styczniu władze Los Blancos przeznaczą tę sumą na wzmocnienia. Kto może zasilić szeregi Królewskich w styczniu? Przedstawiamy poniżej kilku kandydatów.

Erling HAALAND (Borussia Dortmund)

Norweski napastnik był przez większą część lata łączony z różnymi klubami. Między innymi z Chelsea FC. Tymczasem kto wie, czy Haaland zimą nie okaże się głównym celem Królewskich. Tym bardziej że latem przyszłego roku ma zostać aktywowana klauzula odstępnego za piłkarza, wynosząca 75 milionów euro. Zimowe okienko transferowe będzie zatem ostatnią szansą dla działaczy BVB na zarobienie większych pieniędzy na transakcji z udziałem zawodnika. Real natomiast stanie przed szansą wykonania pierwszego kroku do stworzenia Los Glacticos 2.0. Haaland kosztowałby prawdopodobnie krocie, ale Mbappe może dołączyć do hiszpańskiego klubu na zasadzie wolnego transferu.

Eduardo CAMAVINGA (Stade Rennais)

Ponad 30 milionów euro zostało już wykorzystane z funduszu inwestycyjnego Realu Madryt na wzmocnienia. Suma została zainwestowana w transakcję z udziałem 18-latka. Camavinga dołączył do klubu ze stolicy Hiszpanii na zasadzie transferu definitywnego. Związał się z hiszpańską ekipą kontraktem do końca czerwca 2027 roku. Mimo młodego wieku Camavinga zaliczył 87 występów we francuskim zespole. Raczej na początku swojej przygody z Królewskimi nie będzie pierszoplanową postacią w skłądzie drużyny Carlo Ancelottiego. Niemniej z czasem jego pozycja w zespole będzie na pewno coraz mocniejsza.

Paul POGBA (Manchester United)

Aktualnie francuski pomocnik wydaje się szczęśliwy z pobytu w ekipie z Old Trafford. Tym bardziej że Man Utd został latem wzmocniony takimi zawodnikami jak: Jadon Sancho, Raphael Varane, czy Cristiano Ronaldo. Jeśli ekipa Ole Gunnara Solskjaera w trakcie trwającego sezonu sięgnie po trofea w najważniejszych rozgrywkach, to realny scenariusz zakłada, że zawodnik zdecyduje się na kontynuowanie kariery w Man Utd, a co za tym idzie przedłużenie kontraktu z angielskim klubem. W każdym razie zawodnik jest jednym z celów Realu Madryt. Zwolennikiem transferu był swego czasu Zinedine Zidane. “Zizou” w klubie już jednak nie ma. Aczkolwiek działacze Królewskich nie wykluczają pozyskania piłkarza w przyszłości. Już zimą 2022 roku? Nie jest to niemożliwe.

Pau TORRES (Villarreal CF)

Po rozstaniu z kluczowymi obrońcami Real Madryt bez wątpienia potrzebuje wzmocnień w ofensywie. Jest w szeregach hiszpańskiej ekipy David Alaba. O miejsce w składzie mogą też rywalizować Eder Militao, Nacho, czy Jesus Vallejo. W każdym razie pozyskanie solidnego defensora na pewno może być jednym z celów klubowych sterników na kolejną sesję transferową.

Czytaj więcej: Kosmiczne okienko transferowe za nami. TOP 11 transakcji lata 2021

Komentarze