Real Madryt czeka, Olise musi wybrać klub. Padła kwota transferu

Real Madryt spokojnie czeka aż Michael Olise wybierze klub na przyszły sezon. Francuz spotka się z Bayernem Monachium, aby omówić swoją przyszłość. Fabrice Hawkins twierdzi, że jeśli piłkarz zechce odejść, a Los Blancos zaproponują ponad 200 mln euro, transfer będzie musiał zostać sfinalizowany.

Michael Olise
Obserwuj nas w
Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Michael Olise

Bayern albo Real Madryt. Olise wybierze klub po Mistrzostwach Świata

Real Madryt przed Mistrzostwami Świata wybrał prezydenta klubu na kolejną kadencję. Wybory miała charakter przyśpieszony i zorganizowano je na specjalny wniosek Florentino Pereza. Znany działacz bez problemu wygrał, dzięki czemu pozostanie na stanowisku co najmniej do 2031 roku. Bezpośrednio po wyborach zaczął sprowadzać do Los Blancos nowe gwiazdy.

Na Bernabeu trafili: Ibrahima Konate, Marc Cucurella, Bernardo Silva i Denzel Dumfries. Kolejnym wymarzonym transferem Pereza jest gwiazda światowego formatu – Michael Olise. Plotki o ściągnięciu francuskiej gwiazdy pojawiają się co chwilę w mediach.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Bayern Monachium, a więc obecny pracodawca skrzydłowego nie ma zamiaru sprzedawać kluczowego piłkarza. Natomiast z doniesień Fabrice Hawkinsa wynika, że Olise zaplanował spotkanie z zarządem Bawarczyków, żeby omówić swoją przyszłość. Obecnie sytuacja wygląda tak, że jeśli da zielone światło na zmianę klubu, Real Madryt ruszy z ofertę. Dziennikarz zasugerował, że propozycja powyżej 200 milionów euro może wystarczyć, żeby sfinalizować transakcję. Zakładając taki scenariusz, Bayern nie będzie miał wyjścia.

Olise trafił do Monachium latem 2024 roku z Crystal Palace. Z miejsca stał się gwiazdą zespołu i drugim najważniejszym graczem obok Harry’ego Kane’a. Imponować mogą liczby francuskiego skrzydłowego, jakie notował w ostatnich dwóch latach. Łącznie wystąpił w 107 meczach, w których strzelił 42 bramki i zanotował 54 asysty. Kontrakt z Die Roten ma ważny do połowy 2029 roku.

POLECAMY TAKŻE