Raphinha wróci na 1/8 finału? Gwiazdor się nie poddaje
Raphinha doznał naderwania mięśnia dwugłowego uda podczas wygranego meczu z Haiti. Szczegółowe badania medyczne szybko potwierdziły ten niezbyt optymistyczny scenariusz. To niestety odnowiona kontuzja, ponieważ ten sam uraz przytrafił się Brazylijczykowi już wcześniej w marcu.
W konsekwencji Barcelona musiała sobie radzić bez kluczowego zawodnika w decydujących momentach sezonu klubowego. Teraz lekarz kadry wykluczył występ zawodnika w dwóch najbliższych spotkaniach.
Mimo to skrzydłowy nie zamierza się poddawać i wierzy w szybki powrót. Piłkarz podjął decyzję o pozostaniu w bazie treningowej w New Jersey. Podczas gdy reszta drużyny poleciała na kolejny mecz do Houston, Raphinha realizuje na miejscu plan regeneracyjny.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Skrzydłowy Dumy Katalonii trenuje obecnie nawet trzy razy dziennie, aby skrócić czas przerwy. Pierwszy optymistyczny termin powrotu na murawę to 5 lipca, kiedy zaplanowano spotkania 1/8 finału. Jeśli Brazylia pokona jutro Japonię to właśnie wtedy zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji Wybrzeża Kości Słoniowej i Norwegii.
Tymczasem wokół reprezentanta Brazylii pojawia się coraz więcej medialnych spekulacji. Dziennikarze ostatnio łączą gwiazdora z potencjalnym transferem do Arabii Saudyjskiej. Poważne zainteresowanie sprowadzeniem gracza wykazuje mianowicie słynne Al-Hilal, które jednocześnie negocjuje kontrakt z Mohamedem Salahem. Pojawiły się także plotki o prywatnych problemach piłkarza.
W rzeczywistości te rewelacje zostały już oficjalnie zdementowane przez jego żonę w mediach społecznościowych. Sam zawodnik całkowicie odcina się od medialnego szumu wokół własnej osoby. Jego jedynym celem jest pomoc drużynie prowadzonej przez Carlo Ancelottiego w walce o medale. W związku z tym jakiekolwiek decyzje transferowe zapadną dopiero po zakończeniu mundialu.









