Milik wciąż leczy kontuzje i nie gra w Juventusie
Górnik Zabrze kilka dni temu zdecydował się na transfer Pawła Bochniewicza, który wrócił do zespołu Trójkolorowych po latach przerwy. Ogłoszenie tego ruchu odbyło się z wielką pompą, a Zabrzanie cały dzień budowali napięcie z hasłem „powrót do domu”. W mediach społecznościowych, kibice bardzo często typowali, że będzie to Arkadiusz Milik.
Jak wiadomo polski napastnik od wielu miesięcy nie rozegrał oficjalnego meczu w barwach Juventusu. Choć już kilkukrotnie wydawało się, że jest bliski powrotu na boisko, za każdym razem pojawiał się nowy problem zdrowotny. Jego kontrakt ze Starą Damą wygasa w czerwcu 2027 roku, ale wiele wskazuje na to, że do rozstania może dojść znacznie szybciej. Włoski klub nie wiąże z Polakiem już żadnej przyszłości.
Tymczasem przy okazji sobotniego meczu Górnika Zabrze z Piastem Gliwice głos w tej sprawie zabrał dyrektor sportowy Górnika Łukasz Milik. – Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie rozmawiamy na ten temat, że Arek nie kibicuje Górnikowi, nie ogląda meczów, bo ogląda. Wysyłamy SMS-y ze sobą cały czas. Jest jednak jeden problem, że on musi być zdrowy. Wtedy będzie łatwiej go przekonać. Na razie Arek ma swoje problemy. Tylko mu zdrowia życzyć, żeby te wszystkie złe demony, kontuzje go ominęły. Jak będzie zdrowy to myślę, że się kiedyś dogadamy – powiedział działacz Górnika w studio Ekstraklasa.tv.
Zobacz również: Raków zainteresowany kolejnym stoperem? Trop prowadzi do Belgii [NASZ NEWS]









