Rodrygo miał w czym wybierać. Wielkie marki chciały go sprowadzić
Rodrygo ma przed sobą kilka miesięcy absencji. Na początku tygodnia zdiagnozowano u niego zerwanie więzadła krzyżowego przedniego oraz więzadła pobocznego. Oznacza to, że na pewno nie wystąpi na tegorocznych mistrzostwach świata, co dla niego samego jest fatalną wiadomością. To również spore osłabienie dla Realu Madryt i reprezentacji Brazylii.
Do tej sytuacji mogło nie dojść, natomiast w 2023 roku klub zlekceważył zagrożenie, gdyż już wtedy skrzydłowy miał problemy z więzadłem przednim. Wówczas nie zdecydowano się na operację, a zamiast tego polecono mu leczenie doraźne.
Rodrygo skupia się na powrocie do zdrowia. ESPN Brasil ujawnia plan gwiazdora, który nie ma pretensji do sztabu medycznego Realu Madryt. Wierzy, że wróci do zdrowia i dalej będzie mógł liczyć na regularne występy dla giganta z Santiago Bernabeu. Nie ma zamiaru odchodzić do innej drużyny.
Równocześnie media przedstawiają, co działo się podczas zeszłorocznego letniego okienka. Już wtedy Rodrygo był poważnie łączony z przeprowadzką. Zabiegały o niego takie ekipy, jak Manchester City czy Paris Saint-Germain. Wizją astronomicznych zarobków kusili go Saudyjczycy, a do gry mogli wejść jeszcze szefowie Arsenalu i Liverpoolu. Brazylijczyk potwierdził natomiast swoją wierność Realowi Madryt, odrzucając wszelkie propozycje.









