Flick zawiedziony formą Lewandowskiego i Torresa
Barcelona jest już jedną nogą poza Ligą Mistrzów po porażce z Atletico Madryt w pierwszym ćwierćfinałowym starciu. Musi odrobić dwubramkową stratę na obcym terenie, co oczywiście będzie piekielnie trudnym zadaniem. Problem w tym, że Hansi Flick nie ma do dyspozycji kontuzjowanego Raphinhi, a forma napastników pozostawia wiele do życzenia.
W starciu z Atletico zawiedli zarówno Robert Lewandowski, jak i Ferran Torres. Oczywiście Polak nie miał za bardzo okazji do zdobycia gola, ale Flick oczekiwał od niego znacznie więcej, jeśli chodzi o utrzymanie się przy piłce i zaangażowanie w grze defensywnej. Z dobrej strony nie pokazał się też Hiszpan, który dostał nieco ponad kwadrans, lecz w tym czasie zrobił niewiele.
W Barcelonie narasta świadomość, że obecnie żaden z napastników nie gwarantuje odpowiedniego poziomu. Dyspozycja strzelecka Lewandowskiego i Torresa jest mocno rozczarowująca – 26-latek nie trafił do siatki od stycznia, zaś kapitan Biało-Czerwonych nie zapewnia regularności.
To tylko potwierdza konieczność sprowadzenia latem nowego snajpera. Barcelona wiąże jeszcze duże nadzieje z obecnym sezonem i liczy, że dołoży do gabloty mistrzostwo Hiszpanii oraz będzie w stanie wyeliminować Atletico Madryt w Lidze Mistrzów. Aby tak się stało, przynajmniej jeden z napastników musi się poprawić. W innym przypadku Flick zrezygnuje z obu i na „dziewiątce” wystawi Daniego Olmo.








