Lech nie czeka na Milicia. Pracuje nad transferem
Lech Poznań zaraz po zakończeniu sezonu 2025/2026 rozpoczął prace nad wzmocnieniem drużyny. Celem jest walka o awans do Ligi Mistrzów – w ramach drugiej rundy eliminacji zmierzy się z Aarhus, czyli mistrzem Danii. Niels Frederiksen liczy, że uda się osiągnąć progres, a takowym będzie minimum gra w fazie ligowej Ligi Europy.
Kolejorz tego lata sprowadził już Mateusza Lisa i Allahyara Sayyadmanesha, a do tego wykupił z Celticu Luisa Palmę za ponad cztery miliony euro, bijąc tym samym swój rekord transferowy. Na tym nie koniec – łączony z przenosinami do Poznania jest między innymi Tamar Svetlin z Korony Kielce. Lech poszukuje środkowego pomocnika, a ostatnio priorytetem stało się wzmocnienie defensywy.
Wszystko to za sprawą zwlekającego Antonio Milicia, który wciąż nie odpowiedział na propozycję dwuletniej współpracy. Jego umowa wygasa wraz z końcem czerwca, a klub oczywiście chce go zatrzymać. Chorwat liczy natomiast na lepsze finansowo oferty, stąd brak konkretnej decyzji. Wygląda na to, że mistrzowie Polski nie będą czekać na niego w nieskończoność.
Lech pracuje już bowiem nad pozyskaniem nowego środkowego obrońcy, który zastąpi w zespole Milicia. To wręcz priorytet – kandydaci zostali już wytypowani, choć na konkretne nazwiska za wcześnie. Wydaje się więc, że w tym okienku poznaniacy ściągną jeszcze dwóch nowych piłkarzy – stopera oraz pomocnika.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









