Koulouris trafi do Widzewa? Adamczuk mówi wprost
Efthymios Koulouris przez dwa sezony błyszczał na boiskach PKO BP Ekstraklasy. W barwach Pogoni Szczecin rozegrał łącznie 84 spotkania, w których zdobył 52 gole. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku wymusił jednak transfer do zagranicznego klubu. W efekcie odszedł do Arabii Saudyjskiej, gdzie związał się z drugoligowcem – Al Ula. Grek na zapleczu Saudi Pro League imponuje skutecznością.
W bieżącym sezonie zdobył 13 goli w 16 meczach ligowych. Zanim jednak przeniósł się do Arabii Saudyjskiej, pojawiały się doniesienia, że zainteresowany jest nim Widzew Łódź. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet o Koulourisie opowiedział Dariusz Adamczuk.
– „Koulou” ma do nas ogromny szacunek, bo zawsze graliśmy fair i dużo zawdzięcza Pogoni. Wie, kto go ściągnął. Wyciągnęliśmy go z LASK Linz, gdy miał trudny okres w karierze, a teraz jest na szczycie i zarabia pieniądze swojego życia. Choć wiem, że gra w II lidze w Arabii Saudyjskiej – zaczął Dariusz Adamczuk w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
W przypadku ewentualnego powrotu do Polski dyrektor Widzewa Łódź zasugerował, że Koulouris chciałby z nim współpracować. Nie wykluczył potencjalnego transferu, ale zaznaczył, że na ten moment nie ma takiego tematu. Grek ma kontrakt 1+1 z Al Ula.
– Z tamtymi klubami? Nie. Ale z Europą już tak. Pamiętajmy, że „Koulou” ma 30 lat, to już nie jest młody chłopak. Ale dla napastnika to fajny wiek. Myślę, że top 5 lig raczej nie będzie zabiegała o niego. Tylko on ma jeszcze podpisany kontrakt w Arabii Saudyjskiej — rok plus rok. Myślę, że gdyby miał wrócić do Polski, to chciałby współpracować ze mną. Może nasze drogi znowu się spotkają. Tylko na razie mamy dwóch dobrych napastników, a na nich naciskać będzie Klukowski – dodał dyrektor Widzewa Łódź.









